niedziela, 29 czerwca 2014

Chapter 10 - Unluckly day.

Wyszli wciąż rozmawiając o czymś czego nie rozumiałaś . Zostałaś sama całkiem sama. Nie wiedziałaś co będzie dalej . Siedziałaś na łóżku i wzrok miałaś wpatrzony w sufit na którym nie było nic innego oprócz pleśni. Nie chciałaś już tu buc . Chciałaś wrócić już do domu nie do drugiego pomieszczenia . Było tam bardzo dużo szaf i rożnych komód . Zaczęłaś je przeszukiwać w celu odnalezienia swojego telefonu . Wszystko wywalałaś z szuflad nie zwracając na to uwagi . Nagle natrafiłaś na pliczek dokumentów . Zainteresował cie . Usiadłaś na zimnej podłodze i zaczęłaś przeglądać dokumenty . Były to rożne rachunki i wezwania do zapłaty. W pewnej chwili usłyszałaś jak ktoś otwiera drzwi szybko pobiegłaś i rzuciłaś się na łóżko . Przez drzwi wszedł znany ci facet . Burknął coś pod nosem i podszedł do ciebie .
- Co to ma być ?!-wskazał na bałagan w drugim pokoju.

Spuściłaś głowę
- Pytam się co to ma być ?! - był wściekły bardzo wściekły.
- Ja ... ja chciałam zadzwonić do rodziców.
- Chciałaś im powiedzieć gdzie jesteś i co ci zrobiłem ?! - mało co cie nie uderzył .
- Nie ja chce już wrócić do domu .. - wybuchłaś płaczem .
- Jeszcze ciebie nie puszcze musisz się najpierw czegoś dowiedzieć ... - tutaj przerwał ponieważ do środka wszedł Zayn.
- Zayn ! Co ty tu robisz ? - ucieszyłaś się na jego widok ale on nie odwzajemniał twojego uczucia..
- Cześć . [T.I.] uspokój się i usiądź muszę Ci coś powiedzieć ... - był bardzo zdenerwowany.
- Co takiego ? - byłaś bardzo ciekawara
- A więc pewnie cię to zaboli i pewnie mnie za to znienawidzisz ale zrozum gdybym tego nie zrobił to nie tylko ty byś cierpiała , ja również.
- Ale jakbyś czego nie zrobił ? - przerwałaś mu .
- Ten .... gwałt to .... ja go zleciłem - wstał i łzy pociekły mu po policzku .
- Zayn jak mogłeś ?! Ty ... ty zrobiłeś to własnego dobra , żeby ojciec się nie dowiedział.
- [T.I.] przepraszam - wyszedł

    Byłaś załamana nie mogłaś w to uwierzyć , Zayn był przecież taki kochany nie podejrzewałaś go o zlecenie gwałtu . A ten jeszcze to przed tobą ukrywał . Musiał mieć to wszystko zaplanowane ten wieczór ten seks . Twój świat stracił sens . Wyszłaś z budynku na dworzy było szaro i ponuro . Tak samo jak w twoim życiu padał deszcz . Szłaś uliczką bez celu , bez zamiaru ... chciałaś to wszystko skończyć raz na zawsze.....


_________________________________________________________________________________

I jak podoba się ? Mam nadzieje że tak !! CZYTASZ = KOMENTUJESZ !!

wtorek, 24 czerwca 2014

Hej ! - Niespodzianka.

       Hej Directioners !  Mam dla Was taką małą niespodziankę , a ta niespodzianką jest .........



                            ZAPOWIEDŹ NOWEGO ROZDZIAŁU OPOWIADANIA                            "UNLUCKLY DAY"














I jak się podoba niespodzianka ? / Ola.





niedziela, 22 czerwca 2014

Chapter 9 - Unluckly Day.

     

     Obudziłaś się wcześnie rano , otworzyłaś oczy ale nie wstałaś z łózka . Nikogo nie było w pomieszczeniu przynajmniej tak myślałaś . Poleżałaś jeszcze parę minut . Nagle musiałaś iść do łazienki a więc wstałaś . Zaskoczyło cie to co zobaczyłaś w koncie pokoju ktoś siedział . Był skulony , nie mógł się ruszać , ponieważ był związany a buzię miał zaklejoną taśmą . Podeszłaś bliżej a gdy spojrzałaś na tamtą osobę . Myślałaś że jej nie znasz jednak myliłaś się  Był to Zayn. Szybko rozwiązałaś go i odkleiłaś mu plaster z ust . Spał - był nieprzytomny . Próbowałaś go obudzić ale był pod wpływem jakiś tabletek . Postanowiłaś poczekać aż się obudzić a tym czasie siedziałaś na łóżku i zastanawiałaś się dlaczego właśnie was to spotkało . Rozmyślałaś tak jakieś pół godziny . Nagle usłyszałaś jakieś  kroki . Po chwili drzwi się otworzyły a przez nie wszedł bardzo znany Ci mężczyzna .
- O widzę że nie śpimy - rozległ się głos mężczyzny
- Tak , obudziłam się jakąś  godzinę temu. - odpowiedziałaś
- Poznałaś już swojego nowego towarzysza ? - rozpoczął nowy temat .
- Czemu go związałeś ?
- Żeby nie uciekł.
- Był związany i jest nieprzytomny więc jak miał uciec ? - zdziwiłaś się.
- Jak to był związany ? ! - wzburzył się facet.
-  No .... - przestraszyłaś się
- Odwiązałaś go ?!- krzyknął.
Pokiwałaś głową.

 Był zły widziałaś to . Podszedł do chłopaka który właśnie się przebudzał.  Powiedział coś do niego szeptem i kazał Mu wstać . On wykonał polecenie , a ty nie wiedziałaś o co chodzi . Zayn podszedł do Ciebie i powiedział żebyś się nie martwiła i że wszystko będzie dobrze . Spytałaś się Go kiedy to się wszystko skończy a ten na to już niedługo . Po tej krótkiej rozmowie dał Ci buziaka  następnie wyszedł z budynku wraz z tym przerażającym i obleśnym facetem . Dziwiłaś się że się dogadują . Już niedługo dowiesz się kim dla siebie są ......


__________________________________________________

I jak podoba się ? Teraz będę dodawać rozdziały regularnie co niedziele lub sobotę . Jeśli chcecie żebym Was o tym powiadamiała na privie piszcie ! CZYTASZ = KOMENTUJESZ !

środa, 18 czerwca 2014

Chapter 8 . - Unluckly day



    Przez drzwi wszedł jakiś mężczyzna , wiedziałaś - poczułaś zapach męskich perfum . Kręcił się chwile po budynku i nagle usiadł na łóżku . Przestraszyłaś się. Zaczął głaskać Cię po  nodze i a potem co raz wyżej . Na początku nie protestowałaś za bardzo , ponieważ byłaś bardzo zastraszona , ale gdy doszedł do twoich piersi zaczęłaś się kręcić i uderzyłaś mężczyznę w twarz. Po twoim czynie , gwałciciel zaczął krzyczeć i Cię bić , byłaś cała posiniaczona i wszystko cię bolało . Nie mogłaś krzyczeć przez ten plaster , facet to zauważył i rozwiązał twój problem . Zapytał czy masz coś do powiedzenia .



- Proszę .... wypuść mnie ... proszę - spuściłaś wzrok na dół , płakałaś
- Jeszcze nie , chwile tu jeszcze pobędziesz , ale masz jeszcze inne wyjście ... - tutaj przerwał.
- Jakie ? - spytałaś
- Wypuszczę Cię gdy powiesz mi u kogo byłaś tamtego wieczora i gdzie on mieszka .
- To konieczne ?- obawiałaś się najgorszego.
- Jeśli chcesz wyjść to tak. - odpowiedział stanowczo
*po chwili milczenia*
- Byłam wtedy u mojego 'chłopaka' ale byłam załamana i wyszłam
- Zrobił Ci coś ?
- Nie , ale to jest mój przyrodni brat a  ja ... ja przespałam się z nim
- O k*rwa to masz prze*ebane
- No masakra , to jak wypuścisz mnie ?
- Nie , bo nie powiedziałaś gdzie mieszka
- Mieszka on na ulicy Walta Disneya 23
- Oki , ale jeszcze Cię nie wypuszczę , ale już niedługo zobaczysz się ze swoim kochasiem

         Zapadła cisza , mężczyzna wyszedł z budynku a ty nie miałaś zamiaru się stąd ruszać . Zastanawiało cię to  : już niedługo zobaczysz się ze swoim kochasiem "  co to miało znaczyć? Czy on tez go porwie ? Nie , Zayn nie dałby się . Nie miałaś co robić a więc poszłaś spać . Nawet nie miałaś pojęcia co stanie się jutro .....


________________________________________________

Trochę krótki ale nie umiem pisać dłuższych - jest to wielkim minusem . Myślę że się podoba a więc CZYTASZ = KOMENTUJ !!

sobota, 14 czerwca 2014

Chapter 7 - Unluckly day.


Wyszłaś z domu Zayna bardzo smutna i nie wiedziałaś co masz ze sobą zrobić . Zastanawiałaś się co będzie kiedy wasz tata dowie się o tym co robiliście wczoraj w nocy. Miałaś teraz za dużo na głowie - same problemy . Szłaś bez celu , nie do domu zupełnie gdzie indziej - do miasta . Znalazłaś jakiś "PUB" weszłaś do niego , usiadłaś przy barze i poprosiłaś o mocnego drinka z Martini. Chciałaś o wszystkim zapomnieć ale to nic dawało , piłaś jeden za drugim . Byłaś na maksa pijana , chciałaś iść do domu ale nie byłaś w stanie . Odchodziłaś od baru gdy nagle poczułaś gdy ktoś Cię szarpie i ciągnie na zewnątrz . Krzyczałaś aby się od pieprzyli ale to nic nie dawało . Wyrywałaś się ale to tylko pogarszało sprawę . Zaciągnęli cie do jakiegoś małego budynku za " PUB'EM " . Gdy ". weszliście" . Rzucili cię na łóżko i zaczęli Cię rozbierać . Rozrywać ubrania. Krzyczałaś żeby ciebie zostawili ale oni zakleili ci buzię , lecz przedtem dali ci jakiś napój był dobry ale po tym odleciałaś . Nie wiedziałaś co się dzieje . Oni to zrobili - zgwałcili cię. Obudziłaś się byłaś podrapana , i ubrudzona krwią. Nikogo nie było zerwałaś  taśmę z buzi , i powoli wstałaś wszystko cię bolało . Wyszłaś z budynku ale nie na długo . Zauważyłaś że oni wracają . Szybko położyłaś się na łóżku , nakleiłaś sobie taśmę na buzię i udawałaś że śpisz .  Po chwili drzwi się otworzyły , byłaś przestraszona , miałaś nadzieje że to Zayn ale się myliłaś ....


Koniec jak się podoba ? Trochę krótki ale teraz będę częściej dodawać . Jaki będzie dalszy ciąg tej niby romantycznej lecz niebezpiecznej historii ? Dowiesz się już niedługo , czekaj na nexta !! . Koniecznie zostaw coś po sobie !!