*2 miesiące wcześniej*
- Dobrze jeszcze boli ale tylko jak ciebie tu nie ma .
- Ojej jesteś taki słodki . Dziś przyjadą do ciebie moi rodzice co ty na to ?
- No fajnie że przyjdą ale wolałbym być teraz z tobą i tylko z tobą . - w tej chwili nachyliłaś się nad Zaynem i pocałowałaś go delikatnie w usta oraz że będzie musiał trochę poczekać .
- No i co ? Odpowiesz mi ?
- Oki . Przyszła sprawdzić czy w ogóle jeszcze żyje - przy tym strasznie znaczą się śmiać , od razu wiedziałaś że coś kręci .
- Ta... akurat no powiedz bo jak nie to idę- zaszantażowałaś go troszeczkę ,
- No... za parę dni zdejmą mi gips z rąk i będę mógł cię przytulić - w tej chwili spojrzał tym swoim czarującym spojrzeniem w głąb twoich oczu . ten wzrok mógł oznaczać tylko jedno .
- O nie nie .. nie wyobrażaj sobie za wiele - w tej chwili obydwoje wybuchnęliście śmiechem .
Całe kolejne 3 godziny spędziłaś przy twoim miśku , tak naprawdę cały dzień . Co od czasu wypadku stało się dla ciebie normą i choć po twoich ranach już nie było prawie nic widać ciągle czułaś , jakby to stało się wczoraj . Ale gdy byłaś przy Zaynie zupełnie o tym nie myślałaś. Po prostu on sprawiał ,że czułaś się szczęśliwa i miałaś poczucie ,że masz dla kogo żyć , a nie jak wtedy gdy dowiedziałaś co on tobie kazał zrobić . Prawie zawsze gdy byłaś sama w twoim domu płakałaś i miałaś wrażenie że coś może się stać do słownie za parę minut . Jednak w takich chwilach mówiłaś sobie , że to już przeszłość i że już nigdy się to nie powtórzy . I choć to nie pomagało zbyt dobrze to czułaś ,że musisz być silna . I tak do dziś żyjesz z nadzieją że twój ukochany w końcu wyjdzie z tego co mu się przytrafiło .......
A&A
__________________________________________________________________________
Hej i jak ? W końcu wracam z 18 rozdziałem . Przepraszam
za tak długą nieobecność ale mam wiele zajęć co skutkuje braku czasu .
3 komentarze = 19 rozdział


















