niedziela, 30 listopada 2014

Chapter 18 - Unluckly day.


*2 miesiące wcześniej*

- Kochanie jak się czujesz ?
- Dobrze jeszcze boli ale tylko jak ciebie tu nie ma .
- Ojej jesteś taki słodki . Dziś przyjadą do ciebie moi rodzice co ty na to ?
- No fajnie że przyjdą ale wolałbym być teraz z tobą i tylko z tobą . - w tej chwili nachyliłaś się nad Zaynem i  pocałowałaś go delikatnie w usta oraz że będzie musiał trochę poczekać .
        Zayn czuł się coraz lepiej z dnia na dzień jednak lekarze nie pozwalają mu na wyjście ze szpitala , na gwałtowne zatrzymanie się akcji serca kilka dni temu . Wtedy czułaś się strasznie i zapewne nie chciałaś przeżyć tego po raz kolejny . I miałaś taką nadzieje . Była godzina 12 : 30 gdy do sali weszła starsza kobieta niskiego wzrostu . Przeprosiła cie na chwilę , miałaś wyjść , zrobiłaś to niechętnie bo było to strasznie dziwne . Gdy ty czekałaś niecierpliwie na korytarzu Zayn rozmawiał z kobietą . Powiedziała mu ,że za parę dni zdejmą mu gips z lewej i prawej ręki a za parę tygodni rozpocznie ciężką rehabilitacje . Zayn był bardzo szczęśliwy po prostu nie mógł w to uwierzyć jednak miał pewne obawy . Aby upewnić się że już mu nic nie grozi zapytał o to kobietę ta odpowiedziała zadowalająco . Po 20 minutowej rozmowie kobieta wyszła z sali i przeprosiła cię  że tak długo musiałaś czekać . Ty nie zwróciłaś na nią uwagi i szybko weszłaś do Zayna . Byłaś ciekawa w jakiej sprawie twojego misia odwiedziła ta kobieta od razy spytałaś o to Zayna .

- No i co ? Odpowiesz mi ?
- Oki . Przyszła sprawdzić czy w ogóle jeszcze żyje - przy tym strasznie znaczą się śmiać , od razu wiedziałaś że coś kręci .
- Ta... akurat no powiedz bo jak nie to idę- zaszantażowałaś go troszeczkę ,
- No... za parę dni zdejmą mi gips z rąk i będę mógł cię przytulić - w tej chwili spojrzał tym swoim czarującym spojrzeniem w głąb twoich oczu . ten wzrok mógł oznaczać tylko jedno .
- O nie nie .. nie wyobrażaj sobie za wiele - w tej chwili obydwoje wybuchnęliście śmiechem .


         Całe kolejne 3 godziny spędziłaś przy twoim miśku , tak naprawdę cały dzień . Co od czasu wypadku stało się dla ciebie normą i choć po twoich ranach już nie było prawie nic widać ciągle czułaś , jakby to stało się wczoraj . Ale gdy byłaś przy Zaynie zupełnie o tym nie myślałaś. Po prostu  on sprawiał ,że czułaś się szczęśliwa i miałaś poczucie ,że masz dla kogo żyć , a nie jak wtedy gdy dowiedziałaś co on tobie kazał zrobić . Prawie zawsze gdy byłaś sama w twoim domu płakałaś i miałaś wrażenie że coś może się stać do słownie za parę minut . Jednak w takich chwilach mówiłaś sobie , że to już przeszłość i że już nigdy się to nie powtórzy . I choć to nie pomagało zbyt dobrze to czułaś ,że musisz być silna . I tak do dziś żyjesz z nadzieją że twój ukochany w końcu wyjdzie z tego co mu się przytrafiło .......

                                                                       A&A



                   
       __________________________________________________________________________
                                       Hej i jak ? W końcu wracam z 18 rozdziałem . Przepraszam 
                      za tak długą nieobecność ale mam wiele zajęć co skutkuje braku czasu . 
                                                   3 komentarze = 19 rozdział 

sobota, 20 września 2014

Chapter 17 - Unluckly day .

     Przed chwilą pielęgniarka wyszła z twojej  sali ale ty nie zwracałaś uwagi na to co robi i mówi . Myślami byłaś przy nim . Leżałaś na łóżku wpatrywałaś się w ścianę na której wisiał poniszczony obraz . Zastanawiałaś się co on przedstawia . Zasnęłaś nawet nie wiesz kiedy . Spałaś z jakieś 2-3 godziny.  Obudził cie straszny hałas . Powoli otworzyłaś oczy i zobaczyłaś jak nieznajomy ci lekarza wprowadzają łóżko  jakimś pacjentem do twojej sali . Był on Ne przytomny i miał gips prawie na całym ciele . Na początku myślałaś ze go nie znasz ale gdy  lekarz powiedział tobie ze to twój brat . Zatkało cie . Nie wiedziałaś ci powiedzieć . Płakałaś  .
- Czy on będzie żył ? - powiedziałaś płacząc.
- Tak narazie nic nie zagraża jego życiu ale musimy go zostawić na dłużej w szpitalu.- wyjaśnił lekarz po czym skierował się ku drzwiom i wyszedł. 
Płakałaś że twój największy skarb leży teraz nieprzytomny cały w gipsie tylko przez to że chciał być przy tobie i cię wspierać . Był to twój głupi wymysł że "potrzebujesz" ubrań ale tak naprawdę potrzebujesz go . A teraz jest przy tobie ale wcale nie jesteś szczęśliwa ze jest przy tobie . Może w pewnym sensie jest ale to że miał wypadek bardzo cie przygnębia. Teraz siedzisz kolo niego jego twarz jest cała posiniaczona  . Pochyliłaś się nad nim i pocałowałaś w usta . Przez następne godziny nie robiłaś nic tylko siedziałaś przy nim i trzymała za dłoń . Nagle usłyszałaś ze ktoś wypowiada po cichu twoje imię to był Zayn . Szybko podniosłaś głowę i spojrzała w te pełne smutku oczy . Pogłaskalas swojego kociaka po głowie i powiedziałaś ze wszystko będzie dobrze i ze będziesz cały czas przy nim.
- Kocham cie .. - powiedział z malutkimi trudnościami .
- Ja ciebie tez . A teraz spróbuj zasnąć musisz odpoczywać po tak ciężkiej operacji . Będę kolo cie nie martw się . - dałaś mu całusa w policzek i poszłaś do szpitalnego sklepu . Chciałaś kupić dla Zayna jakaś wodę i coś do jedzenia a dla ciebie jakaś gazetę . Po jakiś piętnastu minutach byłaś z powrotem na korytarzu znajdowała się otwarta salka z telewizorem postanowiłaś coś obejrzeć . Na TVN leciał akurat twój ulubiony film Wciąż ją kocham . Komedia romantyczna opowiadająca o dwójce zakochanych  którzy muszą rozstawać się na kilka miesięcy , ponieważ chłopak jeździ na misje wojskowe . Bardzo go lubiłaś i zawsze na nim płakałaś . Jest godzina 22:30 , pół godziny po ciszy nocnej , śpisz na starym fotelu . Nagle ktoś cię budzi a raczej jakieś dziwne odgłosy dobiegające z twojej sali . Szybkim krokiem zmierzałaś do swojej sali , a gdy już tam weszłaś zamurowało cię .
Lekarze reanimowali twojego miśka. Zayn powoli odchodził lecz ty nie byłaś tego świadoma . Stałaś cały czas w drzwiach , po policzkach ciekły ci łzy . Patrząc na to przypominałaś sobie wszystkie złe i dobre chwile z Zaynem . Tamtą noc gdy tam namiętnie się kochaliście , zapach jego ciała , jego namiętne usta . Wszystkie dobre chwilę przyszły ci gładko a gdy pomyślałaś o tym co stało ci sie w tym barze opadłaś na ziemię . I płakałaś . Płakałas jak małe dziecko które nie może dostać tego czego tak mocno pragnie . Akcja reanimacyjna powiodła się . Gdy wszyscy lekarze wychodzili z sali jeden ukucnął obok ciebie i powiedział że wszystko jest w porządku i żę twój brat będzie żył  . Od razu podniosłaś głowę do góry . Lekarz poprosił pielęgniarkę aby dała ci coś na uspokojenie . Wzięłaś leki i poszłaś się położyć , z myślą na lepsze jutro . 

niedziela, 24 sierpnia 2014

Chapther 16 - Unluckly day .

  Już są na miejscu , kilka minut temu dojechali do szpitala , Zayn był wciąż bardzo słaby ale przytomny . Nic nie pamiętał oprócz tej jednej ważnej rzeczy - musi zawieść rzeczy dla [T.i.] . Ciągle to powtarzał ale nikt go nie rozumiał . Był zbyt słaby aby dalej to powtarzać powoli jego powieki stawały się ciężkie ale nie opadały na zawsze . Przed chwilą nosze wjechały do dużej windy . Zayn patrzał na jednego z ratowników , i mówił coś do niego . Niestety on go nie usłyszał .Był wpatrzony w lustro . Nagle winda zatrzymała się a jej drzwi otworzyły się . Teraz byli już na sali nagłych przypadków , ratownicy podnieśli chłopaka i przenieśli z noszy na stojącą obok leżankę . Pielęgniarka opatrzyła liczne rany pacjenta i w tym samym czasie zadzwoniła po doktora . Drobna kobieta stwierdziła u Zayna liczne złamania , między innymi nogi , ręki i kilku żeber. Nie była pewna co do złamania lewego uda więc postanowiła że  poprosi oto lekarza . Po pewnym czasie lekarz zjawił się na prośbę młodej pielęgniarki . Na samym początku postanowił zbadać akcje serca chłopaka . Była trochę spowolniona zaniepokoiło to lekarza , był pewny że to nic groźnego , lecz na wszelki wypadek poinformował jego asystentkę aby na sali intensywnej terapii podłączyła respirator . Po krótkiej wymianie zdań lekarz kontynuował badanie rannego , potwierdził on tezę młodej pracownicy szpitala . Mianowicie lewa noga też była złamana. Doktor kończył powoli już badanie Zayn gdy nagle chłopak zwija się z bólu i jak najgłośniej woła lekarza , . Bez wahania lekarz stwierdził że to krwotok wewnętrzny . Rozkazuje pielęgniarce zawieść młodego rannego na sale operacyjną . Pielęgniarka najszybciej jak może wykonuje zalecenia lekarza . W tym samym momencie zwołuje personel sali operacyjnej . Trzeba się spieszyć bo Zayn może za chwilę wykrwawić się na śmierć .  Po jakiś 10 minutach operacja rozpoczyna się . Nie jest łatwo tętno słabnie widać że powoli umiera ale lekarze na to nie mogą pozwolić , walczą do końca nagle krwotok ustaje nie wierzą własnym oczom przecież to nie jest możliwe żeby taki ogromny krwotok ot tak sam z siebie ustał . A jednak cuda się zdarzają ......
*w tej samej chwili*
 Siedziałaś na łóżku jakieś pół godziny . Powoli się denerwowałaś bo Zayn powinien już być . Ale przecież jest rano może stoi w korku ? - powiedziałaś  sobie w myśli. Chciałaś zadzwonić do niego ale w czasie jazdy nie będziesz mu przeszkadzać Położyłaś się i wpatrywałaś się w ścianę . Myślałaś o nim , martwiłaś się bo przez głowę przeszło ci to najgorsze. Nawet nie miałaś pojęcia gdzie on teraz jest. Minęło 15 minut a wciąż go nie ma teraz już byłaś bardzo zmartwień i zdenerwowana. Postanowiłaś zadzwonić do swojej mamy . Wyszła ze swojego pokoju i poszłaś w stronę pielęgniarek poprosiłaś o skorzystanie o telefonu jucz miałaś wybierać numer gdy nagle usłyszała rozmowę starszego lekarza z jakąś kobietą :
- Słyszałaś ze w Centrum Był Straszny Wypadek ?-Spytał
- Tak jeden z rannych je s t u nas w szpitalu ma złamane zebra rękę i lewa nogę.
- O to straszne współczuję temu chłopakowi .
    Przed chwila wyszłaś z gabinetu pielęgniarek ni ruszyła w stronę dwóch lekarzy . Chciałaś zapytać gdzie leży ten tajemniczy chłopak z wypadku . Balas się ze będzie to Zayn.
- Przepraszam mogę pana o coś zapytać ?  - przerwałaś rozmowę dotykając ramienia starszego chirurga.
- Tak co chodzi ? - lekarz skierował się ku tobie i spojrzał ci prosto w oczy.
- Ten chłopak z wypadku .... co z nim teraz jest ? ... On żyje ? Przepraszam podsłuchałam państwa rozmowę - twoje nogi całe się trzęsą byłaś bardzo zdenerwowana.
- Z tego wiem jest operowany miał sporu krwotok wewnętrzny . Przepraszam ale muszę zapytać czy go znasz ? Jesteś z jego rodziny ? Bo jeśli nie nie powinienem ci tego mówić . - wyjaśnił chirurg.
- Jeśli on nazywa się Zayn a na nazwisko ma Malik tak to jestem jego siostrą  . - odpowiedziałaś ale w jednej malutkiej kwestii skłamałaś.
- Zaraz zobaczę w karcie a ty jak się nazywasz ? [T.i ] [T.n.] leżę w sali obok. - wskazałaś palcem swój pokój.
- Dobrze to zrobimy tak ty idź już do swojego pokoju a ja postaram si dowiedzieć jak nazywa się ten chłopak.  - czekał na odpowiedź.
- Dobrze . Powodzenia i dziękuję ! - po tych słowach obrócił się i poszłaś do swojej sali.

      Byłaś strasznie zdenerwowana miałaś nadzieje że to nie Zayn . Przecież on stoi w korku zaraz pewnie tu przyjedzie - powtarzałaś sobie w głowie . Niestety to nic nie pomagało . Łzy spływały ci po policzku  nie mogłaś ich powstrzymać to było silniejsze od ciebie . Nie wiedziałaś co masz ze sobą zrobić . Chodziłaś w kółko . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Szybko podbiegłaś w ich stronę i spytałaś kto to . Był to lekarz z którym rozmawiała na temat tajemniczego chłopaka . 
- O witam pana doktora i  jak dowiedział się pan? - spytałaś.
- Tak . Niestety mam dla ciebie nie najlepszą wiadomość , to twój brat miał wypadek.


    Po tych słowach zaczęłaś płakać nie wierzyłaś w to krzyczałaś że to nie prawda że on zaraz przyjedzie ale to nie prawda. Doktor starał cie uspokoić ale to nic nie dawało . Bałaś się ,że go już nigdy go nie zobaczysz  pocałujesz i nie przytulisz . Bez niego twoje życie nie miałoby sensu . W pewnej chwili poczułaś czyjś oddech nad twoją głową . Gwałtownie odwróciłaś głowę i ujrzałaś swojego lekarza prowadzącego .
- Pani [T.I.] słyszałem co się stało bardzo mi przykro . Ale pani brat jest w dobrych rękach na pewno jeszcze pani go zobaczy .
- (po pewnym czasie) Tak pan myśli ? Przepraszam bardzo ale nie mam ubrań i nie mogę jechać na badania . - wyjaśniłaś mniej drżącym głosem .
- Nic nie szkodzi badania zrobimy w pani sali.
      Lekarz wyszedł a ty usiadłaś na łóżku cały czas myślałaś o Zaynie  bardzo się o niego martwiłaś . Ignorowałaś to co mówiła do ciebie pielęgniarka w czasie badań . Chciałaś być przy nim .......

niedziela, 10 sierpnia 2014

Chapter 15 - Unluckly day.

   Był środek nocy a ona właśnie się obudziła . Obudziła się bo przyśnił jej się on a dokładnie tamten dzień w którym zaufanie którym go darzyła wygasło . Przestraszyła się może to jakiś znak że nie powinna Mu jeszcze do końca ufać ? Zastawiało ją to ale była zbyt zmęczona aby dłużej się nad tym zastanawiać. Ale jedno wie na pewno wie że go kocha , wie że chce być z nim już do końca . Chce z nim być nawet gdy ich ojciec dowie się o nich , chce być już z nim na zawsze . Bolała ją ręka , wiedziała że nie powinna tego robić ale w tamtej chwili niczego nie pragnęła tak mocno jak zakończyć to raz na zawsze . Teraz tego żałuje . Chciałaby cofnąć czas ale niestety to niemożliwe. Teraz zasypia , zasypia z myślą że jutro znów zobaczy ten śliczny szeroki uśmiech na jego twarzy .
*Rano*
-Pani [T.I.] ? Wstajemy musimy zrobić pani badania krwi. - budzi cię twój lekarz prowadzący.
-Tak dobrze.. już wstaje.- oznajmiłaś zaspanym głosem .
- Oczywiście.  Gdy będzie pani gotowa proszę się zgłosić do pokoju pielęgniarek. - skierował się do wyjścia.
         Po wyjściu lekarza z twojej sali postanowiłaś wstać i się trochę ogarnąć . Ale całkiem zapomniałaś że nie masz czystych ubrań . Nie wiedziałaś czy masz ze sobą telefon chciałaś zadzwonić do mamy aby przywiozła ci czyste ubrania . Nie byłaś gotowa ale poszłaś do pokoju pielęgniarek nie po to aby jechać na badania a w celu zadzwonię nią to twojej rodzicielki.  Weszła do pokoju i spytałaś czy mogłabyś skorzystać z telefonu pielęgniarek.  Wyjaśniłaś ze chciałaś zadzwonić do mamy i poprosić ja o przewiezienie ci najpotrzebniejsze rzeczy. Jedna z młodych pielęgniarek od razu wyraziła zgodę. Podeszła d o telefonu i poprosiłaś salowe o parę minut prywatności.  Po chwili wykręciłaś numer do domu . Długo nie musiałaś czekać na nawiązanie połączenia.  Głos który usłyszałaś w słuchawce totalnie cie zaskoczył . Zatkało cie przez chwile myślałaś ze pomyliłaś numery i dodzwoniłaś się do nieznanej ci osoby . Do czasu gdy ....
- Halo [T.I.] to ja mama czemu nie odpowiadałaś gdy Zayn pytał kto dzwoni ?
- Czemu Zayn jest w naszym domu ? - zapytałaś o to co najbardziej cie zastanawiało. 
- Aa wpadł do nas na parę dni - wymyśliła pierwszą lepszą wymówkę aby nie zdradzić tajemnicy Zayna .
-Aha . Mamo mam do ciebie prośbę mogłabyś mi szybko przywieźć ubrania ? - spytałaś to co u słyszałaś na temat Zayna bardzo  Cię zastanawiało. 
- Ojej kochanie bardzo ciebie przepraszam zamkiem zapomniałam wziąć wczoraj walizkę z samochodu. To wszystko przez zdenerwowanie. - było jej głupio powiedzieć córce ze to jej przybrany brat przywiezie walizkę .
- To jak przywieziesz mi ją ? - spytałaś z Nadzieją . 
- No nie do końca ja . Zayn ci ja przywiezie już jest w drodze . - w końcu udało jej się powiedzieć. 
- Dobrze- tak naprawdę była szczęśliwa ale zachowała to dla siebie. 
- To do zobaczeniu skarbku kochamy cie - pożegnała się. 
- Papa -odpowiedziałaś     
        Byłaś cała w skowronkach bardzo się cieszyła ze go zobaczysz ale był jeden minus ze tylko na chwilę . Ale nie przejmowałaś się tym . Nawet o tym nie myślałaś.  Przed chwila wyszłaś z pokoju pielęgniarek po drodze do twojego pokoju wstąpiłaś do łazienki tam umyka sobie twarz . Wyglądałaś na przemęczoną ale nie czułaś się tak . Wróciłaś do pokoju pościeliłaś łóżko i z niecierpliwością czekałaś na Zayna..... 
        Właśnie wyjechał z domu . Spieszył się ,  wiedział że  [T.I.] szybko potrzebuję ciuchów . Niestety to wszystko utrudnił jemu korek . Zauważył że od wczoraj życie  płata mu figle. Jak na złość musi teraz stać w korku na 6 kilometrów . Nagle postanawia zaryzykować i wyjeżdża między inne samochody i przyciska gaz . Myśli że uda Mu się je wyminąć niestety przy wjeździe na drugi pas uderza w niebieskiego forda .
Koziołkuje dwa razy i na sam koniec uderza w barierkę . Już dawno stracił przytomność z jego głowy leje się krew . Słyszy odgłos dzwonku telefonu . Niestety nie jest w stanie nawet otworzyć oczu.  Po chwili na miejscu wypadku zjawia się karetka . Z wysiadają ratownicy od razu podbiegają do samochodu Zayna gdy widza w jakim chłopak jest w stanie podejrzewają u niego uszkodzenie odcinku kręgów szyjnych . Jak najszybciej wyciągają bruneta z auta i kładą na nosze . Następnie karetka zabiera poszkodowanego do szpitala . W czasie jazdy Zayn przebudza się nie wie co się stało pamięta tylko że musi jechać zawieść rzeczy swojej "siostrze" . Od pewnego momentu powtarza to . Z początku nic nie zwraca uwagi ale później jednego ratownika zainteresowały słowa chłopaka. Starał się go uspokoić ale to nic nie pomagało wręcz denerwowało bardziej rannego . Po chwili byli już na miejscu  ......

środa, 6 sierpnia 2014

Witam serdecznie .

  Cześć wszystkim , na wstępie od razy wyjaśnie czemu do tej pory nie pojawił się nowy rozdział a więc w sobotę byłam na weselu i nie miałam kiedy pisać tak samo jak w niedziele , za co bardzo ale to bardzo przepraszam . Jednocześnie chce Wam powiedziec że nie wiem kiedy będzie nowy rozdział . Niestety nie mam weny od jakiegos tygodnia próbuje napisać Chapter 15 i pierwszy rozdział fanfiction o Niallu (link znajduje się w zakładkach). Pewnie niektórzy wiedzą jak to jest nie mieć weny chcąc coś napisać . Jeszcze raz Was bardzo przepraszam . Mam nadzieje że za to mnie nie nienawidzicie :/ . Dobra kończe kocham Was wasza Horankowaa :)

niedziela, 27 lipca 2014

Chapter 14 - Unluckly day.

   Gdy wyszedł z sali na korytarzu nie zastał już nikogo oprócz swojego ojca i matki [T.I ]. Nie wiedział co ma ze sobą zrobić . Czy iść do domu czy zostać tu z nią . Podszedł do ojca i poprosił go na stronę chciał z nim porozmawiać . Wyszli na dwór , po czym Zayn rozpoczął rozmowę . Nie wiedział jak zacząć . Przez chwilę stał wpatrując się w podłogę . Gdy nagle ojciec spytał o czym chciał rozmawiać.  Zayn ocknął się i zapytał swojego taty czy może  przeprowadzić się do niego dopóki [ T.I ] nie wróci ze szpitala . Zayn był złej myśli ale ojciec zgodził się po czym powiedział że jedziemy juz do  domu . W samochodzie dorośli rozmawiali na temat swojej córki . Matka była budzi smutna i cieszyła się ze Zayn się nią przejmuje . Chłopak był wdzięczny mamie [ T.I ] że zgodziła się na to aby Zayn mógł z nimi zamieszkać . Po 25 minut drogi byli już przy mieszkaniu chłopaka . Ustalili że Zayn przyjedzie do nich na kolacje około godziny 19 

    Przed chwilą wrócił ze szpitala od niej od jego ukochanej .Cieszył się że udało im się ją uratować . Wszedł do domu zdjął kurtkę i buty a potem ruszył w kierunku jego skromnej sypialni. Chciał się jak najszybciej spakować . Przeglądał szuflady jednocześnie wybierając najpotrzebniejsze rzeczy.  Spakować się na tydzień . Sam nie wiedział na ile u nich zamieszka.  Postanowił wziąć szybką kąpiel. Szybka kąpiel przeobraziła się w godzinną kąpiel relaksu . Było mu tak dobrze no ale cóż wszystko nie tra wiecznie musiał już wychodzić bo małymi krokami zbliżała się godzina 19. Ubrał się dość elegancko. Mianowicie ubrał się błękitną koszulkę w paski do tego granatową marynarkę i czarne spodnie. Był już gotowy do kolacji zostało jakieś 20 minut . Wyszedł i ruszył w stronę domu swojego ojca.


* w tym samym czasie *

- Ciekawe dlaczego to zrobiła, nie sądzisz że Zayn ma z  tym coś wspólnego ? - zastanawiała się kobieta , przygotowując kolacje. 
- Kochanie nie sądzę po za tym co on mógł zrobić  naszej słodkiej [T.I ] . - były mąż Adel był przekonany że nic a nic nie łączy Zayna ze sprawą jego córki . 
    Wszystko mieli już gotowe do przyjścia ich nowego współlokatora . Na kolacje kobieta przygotowała zapiekaną cukinię faszerowane mięsem mielony . Miała ona nadzieje ze Zayn lubi takie potrawy . Na wszelki wypadek przygotowała to co proponował jej George -   kurczaka w sosie barbecue . 
   Adele i George razem rozmyślali gdzie będzie spał Zayn . Adele zaproponowała pokój gościnny na strychu ale jej propozycja od razu została przebita . Mianowicie George rozmyślał nad pokojem [ T.I ] . Na samym początku zdziwiło to mamę dziewczyny . Nagle w mieszkaniu rodziny [ T.N ] rozległ się głos dzwonka do drzwi. Oznaczało to ze Zayn już przyjechał.  Drzwi poszła otworzyć matka [ T.I ] . 
A-Dzień dobry,  Zayn zapraszam . 
Z-Dzień dobry pani. Cześć tato - przywitał się i wszedł do salonu .
A- Zayn przygotowałam na kolacje cukinie faszerowana skusisz się na jedna ? - spytała z nadzieją Adele.
Z- Skąd  pani wiedziała ? - spytał zaskoczona po za tym uwielbiał cukinie .
A- A wiesz taka tam kobieca intuicja - zaśmiała się idąc do kuchni.
G-  Zayn postanowiliśmy z Adele że będziesz spać w pokoju twojej siostry chyba się nie obrazisz ? - spytał
Z- Tato no coś ty ! Bardzo się ciesze ale mam takie jedno pytanko . - poklepał ojca po plecach.
G- Tak ? Mów ! - był ciekawy.
Z- No .... ale chyba nie będę spał .... - nie skończył do kończyć bo przerwała Mu Adele.
A- Nie , nie będziesz z nią spał w jednym łóżku no coś ty jeszcze tego brakuje - była bardzo roześmiana cieszyła się że taki fajny chłopak będzie u nich mieszkał.

     Było Mu bardzo miło w towarzystwie rodziców [T.I.] , ale wciąż przygnębiała go myśl że ona tam teraz jest  całkiem, sama ,że nie ma się z kim pośmiać albo po prostu - porozmawiać. Postanowił ją jutro odwiedzić. Nie chciał o tym mówić Adele ani George'owi , chciał pojechać tam sam wszystko zacząć od nowa od początku . Od kilku minut grzebał bez celu w talerzu , po prostu ssie wyłączył myślał .... o niej . Nie zwracał uwagi na Adele która od kilku sekund mówiła coś do niego ani na George'a który zbierał naczynia ze stołu . Wreszcie się ocknął przeprosił Adele że nie odpowiadał podał talerz tacie , wziął walizkę i poszedł na górę.  Gdy tam wszedł wszystko Mu się przypomniał jak tam leżała jak próbował ją obudzić . Przerażało Go , przerażało go to co wczorajszego dnia zobaczył i w jednej chwili uświadomił sobie że to wszystko stało się nie przez gwałt nie przez niechęć do życia tylko przez jednego człowieka - przez\niego . Podszedł do komody na której leżał papierek od żyletki , postawił torbę na ziemi koło niej ...... Wziął ją do ręki , otworzył przez okno i wyrzucił ją na dach . Nie chciał aby znowu to zrobiła szczególnie z jego powodu . Teraz stoi przed oknem i wpatruje się w oddalone od kilka kilometrów morze . To go uspokaja . Zaczyna chodzić po pokoju i wpatrywać się w zdjęcia powieszone na ścianę . Jest uśmiechnięta [T.I.] sama lub z przyjaciółka  czasem nawet z rodzicami . Jest zmęczony zmęczony całym tym dniem . Postanawia się położyć ale gdy już to robi nie może przestać o niej myśleć . Chciałby leżeć teraz z nią w jednym łóżku .
_________________________________________________________________________________
I jak ? Przepraszam że tak późno dodałam dziś ten rozdział ale nie było dzisiaj cały dzień w domu i dopiero teraz mam dostęp do neta . KOMENTARZ = SZACUNEK DLA AUTORA!!


środa, 23 lipca 2014

To już 4 lata :'(

Właśnie dziś 23 lipca o godzinie 8 : 22 Simon Cowell stworzył z 5 nieśmiałych chłopaków zespół który dziś jest znany na całym świecie , który ma miliony fanek i fanów . Dzięki nim wiele z moim sióstr zrozumiało że mają po co żyć . Każda z nas kocha ich nie za to ze są sławni i bogaci ale za to że pokazali wszystkim swoim fanom że marzenia się spełniają . Louis nie musi już pracować w sklepie z zabawkami a Harry w piekarni . Pewnie dziś każdy z nich pracował by jako ktoś kto nigdy nie spełnił swojego marzenia . Dziś pewnie nie byłoby tego święta gdyby tych 5 wspaniałych chłopaków nie poszło w 2010 roku do X ' factora.  Co gdyby zespół istniał bez Harrygo lub Nialla ? Znali byśmy tylko Zayna Liama i Louisa niby wspaniałe trio ale nie to samo co całe 1D . Wiem ze każda z nas , każda z polish directioners nie spełnij swojego marzenia nie zobaczy ich . A jedną z nich będę ją choć nadal mam odrobinę nadzieji na to że usłyszę Little things nie  z głośnika telefonu lecz na własne uszy . Będę płakać razem z Niallem i pocieszać go   wraz z  Liamem.  , śpiewać razem z nimi What makes beatiful . Poprostu cieszyć się naszym wspólnym szczęściem . / by Alexsia

niedziela, 20 lipca 2014

Chapter 13 - Unluckly day .

         Korek był już mniejszy ale napięcie wciąż było takie samo. Zayn był roztrzęsiony nie wierzył w to co zobaczył w pokoju jego siostry. Chciał żeby to był tylko zły koszmar który przyśnił mu się po prostu . Drogi były pełne samochodów ale jechało się dobrze.   Gdy byli już na miejscu Zayn szedł szybkim krokiem chciał już być już w tej sali pocałować ją a co najważniejsze przeprosić i błagać o przebaczenie.  Chciał być z nią już na zawsze. Mama [ T.I .] poszła do recepcji zapytać się gdzie leży jej córka.  Ale pielęgniarka nie mogła znaleźć pacjentki o takiej godności. Wyjaśnij a wszystko zdenerwowany kobiecie i poprosiła żeby poczekała chwile. Pielęgniarka poszła na odział w którym przyjmowano ludzi z poważnymi obrażeniami lub zagrożeniem życia.  Tam oto właśnie znajdowała się [ T.I. ]. Dziewczyna była osłabiona i prawie nieprzytomna.  Ale wiedziała co się do niej mówi.  Pielęgniarka poinformowała ją że przybyli jej bliscy i bardzo się o nią martwią.  Młoda kobieta poprosiła doktora o zgodę na przewóz młodej pacjentki na odział intensywnej terapii . Doktor zgodził się. Pracownica szpitala przywiozła nastolatkę na odział do sali numer 134.
* w tym samym czasie *
- Bardzo się denerwuje - mówi drżącym, głosem kobieta.
- Kochanie na pewno zaraz przyjdzie lekarz i wszystko nam wyjaśnij - uspokaja małżonkę mężczyzna w średnim wieku.
- Ale dlaczego to tak długo trwa ?- łza spłonęła jej po policzku .
- Proszę usiądź - mężczyzna ustąpił miejsce swojej żonie i ruszył w stronę małego sklepiku.  Zayn siedział nieruchomo koło zapłakanej kobiety. Nie wiedział dlaczego mógł do tego dopuścić . Chciał już tam być.
- Pani [ T.N. ]? Mam dla pani dobre wiadomości. - rozpoczął rozmowę lekarz. - Stan pani córki jest stabilny , ale rany cięte są duże lecz krwotok zatrzymaliśmy . Jeśli pani chce może pani wejść do środka.  - wskazał sale w której leżała [T.I].
Kobieta spojrzała na lekarza. Pokiwała głową i
ruszyła w stronę sali . Zayn poszedł za nią ale kobieta poprosiła go aby został. 
- Kochanie śpisz ?- kobieta podeszła do łóżka. - Jak tak pójdę odpoczywaj - zero odpowiedzi.
Po chwili dziewczyna odezwała się.
- Mamo, czekaj.
- Córciu jak się czujesz ? - powiedziała , całując córkę w czoło .
- Przepraszam Cię za to .
- Kochanie ty nie masz za co przepraszać . Tylko jedno mnie zastanawia dlaczego chciałaś to zrobić ?
- To długa historia nie chce o tym Rozmawiać. - odwróciłaś się tyłem do mamy i zaczęłaś płakać. Myślałaś o Zaynie. Czy on jest ma korytarzu? Czy chce cię przeprosić? Nie chciałaś go teraz widzieć. Spytałaś Mamę Czy Zayn Jest razem, z nimi . Kobieta odpowiedziała twierdząco . Poprosiłaś mamę aby go zawołała  . Chciałaś go zobaczyć i usłyszeć oraz wybaczyć mu ta krzywdę . Bałaś się spojrzeć mu w oczy i kolejny raz zaufać . Ale za bardzo go kochałaś aby mu nie wybaczyć . Już za chwilę będzie tu gdzie chciał być przez cały czas - przy tobie . Ruszył w stronę twojej sali był zdenerwowany i roztrzęsiony wcale nie pocieszało go to że  żyjesz.  Jest już w sali .    - Hej kotek - przywitał się i podszedł do ciebie do łóżka aby cię pocałować.

- Cześć .. Zayn - powiedziałaś po czym spuściłaś głowę w dół . Płakałaś.
- Czemu to zrobiłaś ? - płakał dotykając zabandażowanej ręki . - Wiem powiesz że przez mnie ale nie musiałaś aż tak . Ja ... ja nie chciałem nie wiem co mi strzeliło do głowy .. proszę [T.I ] wybacz mi .. - płakał jak mały chłopiec ledwo co wymusił z siebie to co najważniejsze.
- Kochanie ... - dotknęła jego rękę.  - Ja bym nie mogła bez ciebie żyć . Za bardo cie kocham . - przytuliłaś Zayna . - To znaczy że .. że - nie mógł tego wymusić z siebie. - Że ci wybaczam - uśmiechnęłaś się. - Kocham cie [T.I ] -  pocałował cie namiętnie w usta .  Po czym powiedział że już nigdy cię nie opuści ale teraz już pójdzie . Kazał ci odpoczywać i dużo o nim myśleć. Gdy wyszedł z sali byłaś prze szczęśliwa lecz miałaś dziwne odczucia . Że nie możesz mu jeszcze do końca ufać . Położyłaś się na bok i próbowałaś zasnąć.  Miałaś nadzieje że wszystko będzie tak jak dawniej ...            



 
______________________________________________________________________________

I jak się podoba ? Liczę na dużą liczbę komentarzy !! KOMENTARZ - SZACUNEK DLA AUTORA !! ♥

poniedziałek, 14 lipca 2014

Chapter12-Unluckly day .

          Zrobiłaś to - podcięłaś sobie żyły . Przez widziałaś spływającą krew po twojej ręce . Czułaś jak stajesz się słaba jak opadasz na podłogę . Zamykasz oczy i już nigdy się nie obudzisz . Zakończyłaś to . Zakończyłaś swoje bezsensowne życie w którym wszystko się waliło i nie miało sensu.
      Był w domu już od jakiś 3 godzin wrócił z klubu w którym spędził resztę jego najgorszego dnia w życiu . Tego dnia w którym tracił to co było dla niego najważniejsze - jego przyrodnią siostrę . Nie miał ochoty już żyć tak samo jak [t.i.] . Nie miał pojęcia że już jej nigdy nie zobaczy , nie pocałuje i nie powie jej tych dwóch najważniejszych tych dwóch słów "KOCHAM CIĘ " . Wszystko po prostu spieprzył nie wiedział dlaczego zlecił na nią tych dwóch gwałcicieli .  Żałował tego bardzo . Chciał cofnąć czas ale niestety nie mógł tego zrobić . Teraz leży w łóżku jest godzina 13 :00 jest na kacu . Po wczorajszym wypadzie do klubu nie czuje się zbyt dobrze . W końcu postanowił wstał i się trochę ogarnąć . Wziął szybki prysznic narzucił na siebie czysta koszulkę i byle jakie spodnie . Zrobił sobie śniadanie po czym zjadł je . Na popołudnie nie miał żadnych planów . Cały czas rozmyślał o [t.i] , bał się o nią , że sobie coś ubzdura w głowie i postanowi popełnić samobójstwo . Włączył swój telefon i wybrał jej numer . Nie odbiera włącza się poczta . Dzwoni jeszcze trzy razy też nie odbiera . Do głowy przyszła mu najgorsza myśl . Gwałtownie zerwał się z krzesła narzucił na siebie skórzaną kurtkę i pobiegł w stronę jej domu ....  Padał deszcz tak samo jak wczorajszego dnia . Ale Zayn nie zwracał na to uwagi biegł jak najszybciej mógł . Za chwile był już przy domu w którym mieszkała jego najważniejsza osoba w jego życiu . Wszedł na podwórko szybkim krokiem , zadzwonił do drzwi . Musiał chwile poczekać ale nie był w stanie , denerwował się . Po jakiś 5 minutach w drzwiach pokazała się kobieca sylwetka - mama jego przybranej siostry .

- Zayn ? Co ty tu robisz - zdziwiła się kobieta .
- Dzień dobry pani , muszę szybko porozmawiać z [T.I] - Mówił jednocześnie chciał już być w jej przy niej .
- Dobrze zapraszam , [T.I.] jest u góry w swoim pokoju . Podejrzewam że cos jej jest ale niestety nie chce mi powiedzieć , może ty coś z niej wyciągniesz ? -zapytała
- Spróbuje ale nie obiecuje że to się uda . - wszedł na schody .

    Po chwili był już u góry skręcił w stronę pokoju [T.I.] . Zapukał - cisza , zapukał jeszcze znowu nic .
 W końcu stwierdził że nie będzie chciała otworzyc . Zawołał ją ale nic nie odpowiedziała , patrzał się na klamkę odważył się , odważył się - nacisną klamkę . To co zobaczył zszokowało Go .
 Podbiegł do niej , łzy napłynęły Mu do oczu . Krzyczał do niej wołał - była nieprzytomna . W tej chwili cały jego świat legła w gruzach . Stracił najważniejszą dziewczynę w swoim życiu . Nigdy kochał tak mocno kogoś jak ją . Nie miał dla kogo żyć , lecz postanowił walczyć . Szybko zawołał rodziców . Nie wiedzieli co się stało .Zrozumieli gdy zobaczyli nieprzytomną [t.i.] na podłodze.
- [T.I.] - krzyczała kobieta.
- Tato dzwoń po karetkę - rozkazał ojcu Zayn.
- Już - mężczyzna wybrał numer alarmowy i rozpoczął połączenie .
  Po kilku sekundach , ktoś odebrał , ojciec Zayn'a wyjaśnij jaka jest zaistniała sytuacja , podał adres i po chwili rozłączył się . Płakali wszyscy - najbardziej Zayn . Dla dwojga rodziców było to dziwne ale zostawili to dla siebie . Chłopak przytulił nieprzytomną dziewczynę . Czuł jeszcze jej ciepło , więc stało się to nie dawno . W myślach zadawał sobie tylko jedno pytanie : "Dlaczego on do tego dopuścił ?" . Miał ochotę zrobić to samo co jego zakazana miłość . Po 15 minutach karetka była już na miejscu do domu weszli dwaj ratownicy wraz z noszami . Sprawdzili stan serca dziewczyny . Jeszcze biło , a więc nie udało jej się tego zrobić .Może jeszcze się  spotkają , a co najważniejsze może kiedyś się pogodzą . Zabrali ją do karetki podpięli pod różne maszyny . Zayn i dwoje dorosłych pojechali do pobliskiego szpitala do , którego zabrali przed chwilą [T.I.]. Pani Adele zabrała parę rzeczy dla swojej córki . Była w szoku bardzo głębokim . Nie wierzyła że jej córka mogła sobie coś takiego zrobić . Najbardziej zastanawiało ją to dlaczego chciała to zrobić .  Były straszne korki na ulicach Londynu . Środek miasta około godziny 12 był strasznie zatłoczony i nie dało się go przejechać w krótkim czasie . Korek był bardzo długi i nie chciał się skończyć . On chciał być już tam . W szpitalu być przy niej - przy swojej prawdziwej miłości .....


________________________________________________________________________
I jak się podoba ? Długo pisałam ten rozdział , jakoś ostatnio nie mam weny do pisania , ale udało się jest Chapter 12 ! KOMENTARZ = SZACUNEK DLA AUTORA :)

poniedziałek, 7 lipca 2014

Chapter 11 - Unluckly day


    Padał deszcz lecz ty nie zwracałaś na to uwagi . Byłaś zszokowana zachowaniem Zayna . Nie myślałaś że on stał za tym porwaniem i gwałtem . To był cios prosto w serce . Nie wiedziałaś co masz o tym wszystkim myśleć . Szłaś przed siebie , bez celu .  Zastanawiałaś gdzie będziesz spać . Były dwie opcje albo wrócisz do domu i wszystko powiesz rodzicom albo pójdziesz do Zayna na którego nie będziesz mogła patrzeć . Postanowiłaś wrócić do domu skręciłaś w wąską uliczkę , która prowadziła do osiedla na którym mieszkasz . Nagle poczułaś że ktoś Cię trąca łokciem . Podniosłaś swoje zapłakane oczy na młodą dziewczynę stojącą obok Ciebie , była to twoja bliska przyjaciółka Amy . Poczułaś jak radość wypełnia twoje ciało  Przez chwile stałyście wpatrzone w siebie a potem przytuliłyście się na przywitane
. Amy wiedziała że coś jest nie tak .  Opowiedziałaś jej całą historie Amy nie wiedziała co powiedzieć nie wierzyła w to że Zayn mógł zrobić coś tak okrutnego jej najlepszej przyjaciółce. Szłyście w ciszy nie rozmawiałyście . Gdy dotarłyście do twojego domu . Amy powiedziała że będzie dobrze a później udała się w stronę swojego mieszkania . Zadzwoniłaś do drzwi . Po chwili odezwał się kobiecy głos w domofonie . - Tak ? - była to mama.
- Mamo otwórz to ja - odpowiedziałaś.
- Skarbie to ty ? Już ci otwieram - powiedziała ucieszonym głosem.
          Drzwi otworzyły się w tej samej chwili co zakończenie rozmowy przez domofon , weszłaś do mieszkania . Mama pytała co tobie się stało ale ty nie chciałaś o tym rozmawiać . Usiadłaś w kuchni przy barku i poprosiłaś mamę o szklankę wody.  Twoja mama miała różne myśli w głowie . Zastanawiała się dlaczego nie odbierałaś komórki i co ci się tak naprawdę stało . Postanowiła Cię o to zapytać .

- [T.I.] co tak naprawdę wydarzyło się przez te dwa dni ? - zaczęła.
- Mamo nie chce o tym rozmawiać- skończyłaś temat.
- Ale córciu ja nic chce tylko wiedzieć dlaczego nie odbierałaś od nas telefonów . - wyjaśniła
- Zgubiłam telefon . - skłamałaś.
- Jak to ? - kobieta była już troszeczkę poddenerwowana .
- Tak to po prostu pewnie gdzieś go zostawiłam.- miałaś już dość tej rozmowy chciałaś już iść do swojego pokoju.
- Aha . A jak było u Zayna ? - mama zszokowała Ciebie tym pytaniem.
- Nawet fajnie było - na twarzy pojawił ci się sztuczny uśmiech.
- Widzę że nie odzyskałaś kurtki - zaczęła coś podejrzewać.
- Nom - tu wstałaś i odstawiłaś szklankę do zlewu i udałaś się do swojego pokoju. Do końca dnia nie rozmawiałaś z rodzicami . Byłaś przygnębiona . Gdy weszłaś do swojego pokoju podeszłaś do swojej komody i wyjęłaś z niej żyletki . Chciałaś zakończyć to raz na zawsze ...


______________________________________________________________________________
I jak ? Napiecie troszke było ? Wyraź swoją opinie tam 
|
|
|
|
|
|

ZOSTAW KOMENTARZ ! /Ola

niedziela, 6 lipca 2014

Wielki powrót !


No hejka hejka  moje kevinki jak tam Wam weekend miną ? U mnie było super bo jak wiecie byłam we Władysławowie i głównie z braku czasu nie dodałam nowego rozdziału Unluckly day .  Za co bardzooo przepraszam ale aby wynagrodzić Wam tą nieobecność w tym tygodniu dodam 2 nowe rozdziały ! Cieszycie się ? Na szczęście w tym tygodniu nigdy nie jadę (ale może w weekend mnie nie będzie - niepotwierdzone) . Może dam Wam trochę zdjęć z mojego wyjazdu hmm ? Proszę :
Pewnie przynudzam ale jak chcesz zostaw komentarz ! :)To już koniec papapa :*



piątek, 4 lipca 2014

WAŻNA INFORMACJA

Hejka przepraszam ze tak późno dodaje posta ale wcześniej nie miałam czasu   Pewnie zastanawiacie się jaka jest ta ważna informacja . A mianowicie jutro wwyjeżdżam do Władysławowa będę miała tam internet ale zapewne nie będę cały czas z niego korzystać . Wracam w niedziele w godzinach popołudniowych lub nawet wieczornych . Więc nie bądźcie zdziwieni gdy nie dodam nowego rozdziału opowiadania. XChyba mi to wybaczcie co: )  ? Myślę że tak to już kończę powoli ta notkę ponieważ musze jutro rano wstać ale jest jużpo ppółnocy . Więc JEDNOKIERUNKOWYCH !!!!!

niedziela, 29 czerwca 2014

Chapter 10 - Unluckly day.

Wyszli wciąż rozmawiając o czymś czego nie rozumiałaś . Zostałaś sama całkiem sama. Nie wiedziałaś co będzie dalej . Siedziałaś na łóżku i wzrok miałaś wpatrzony w sufit na którym nie było nic innego oprócz pleśni. Nie chciałaś już tu buc . Chciałaś wrócić już do domu nie do drugiego pomieszczenia . Było tam bardzo dużo szaf i rożnych komód . Zaczęłaś je przeszukiwać w celu odnalezienia swojego telefonu . Wszystko wywalałaś z szuflad nie zwracając na to uwagi . Nagle natrafiłaś na pliczek dokumentów . Zainteresował cie . Usiadłaś na zimnej podłodze i zaczęłaś przeglądać dokumenty . Były to rożne rachunki i wezwania do zapłaty. W pewnej chwili usłyszałaś jak ktoś otwiera drzwi szybko pobiegłaś i rzuciłaś się na łóżko . Przez drzwi wszedł znany ci facet . Burknął coś pod nosem i podszedł do ciebie .
- Co to ma być ?!-wskazał na bałagan w drugim pokoju.

Spuściłaś głowę
- Pytam się co to ma być ?! - był wściekły bardzo wściekły.
- Ja ... ja chciałam zadzwonić do rodziców.
- Chciałaś im powiedzieć gdzie jesteś i co ci zrobiłem ?! - mało co cie nie uderzył .
- Nie ja chce już wrócić do domu .. - wybuchłaś płaczem .
- Jeszcze ciebie nie puszcze musisz się najpierw czegoś dowiedzieć ... - tutaj przerwał ponieważ do środka wszedł Zayn.
- Zayn ! Co ty tu robisz ? - ucieszyłaś się na jego widok ale on nie odwzajemniał twojego uczucia..
- Cześć . [T.I.] uspokój się i usiądź muszę Ci coś powiedzieć ... - był bardzo zdenerwowany.
- Co takiego ? - byłaś bardzo ciekawara
- A więc pewnie cię to zaboli i pewnie mnie za to znienawidzisz ale zrozum gdybym tego nie zrobił to nie tylko ty byś cierpiała , ja również.
- Ale jakbyś czego nie zrobił ? - przerwałaś mu .
- Ten .... gwałt to .... ja go zleciłem - wstał i łzy pociekły mu po policzku .
- Zayn jak mogłeś ?! Ty ... ty zrobiłeś to własnego dobra , żeby ojciec się nie dowiedział.
- [T.I.] przepraszam - wyszedł

    Byłaś załamana nie mogłaś w to uwierzyć , Zayn był przecież taki kochany nie podejrzewałaś go o zlecenie gwałtu . A ten jeszcze to przed tobą ukrywał . Musiał mieć to wszystko zaplanowane ten wieczór ten seks . Twój świat stracił sens . Wyszłaś z budynku na dworzy było szaro i ponuro . Tak samo jak w twoim życiu padał deszcz . Szłaś uliczką bez celu , bez zamiaru ... chciałaś to wszystko skończyć raz na zawsze.....


_________________________________________________________________________________

I jak podoba się ? Mam nadzieje że tak !! CZYTASZ = KOMENTUJESZ !!

wtorek, 24 czerwca 2014

Hej ! - Niespodzianka.

       Hej Directioners !  Mam dla Was taką małą niespodziankę , a ta niespodzianką jest .........



                            ZAPOWIEDŹ NOWEGO ROZDZIAŁU OPOWIADANIA                            "UNLUCKLY DAY"














I jak się podoba niespodzianka ? / Ola.





niedziela, 22 czerwca 2014

Chapter 9 - Unluckly Day.

     

     Obudziłaś się wcześnie rano , otworzyłaś oczy ale nie wstałaś z łózka . Nikogo nie było w pomieszczeniu przynajmniej tak myślałaś . Poleżałaś jeszcze parę minut . Nagle musiałaś iść do łazienki a więc wstałaś . Zaskoczyło cie to co zobaczyłaś w koncie pokoju ktoś siedział . Był skulony , nie mógł się ruszać , ponieważ był związany a buzię miał zaklejoną taśmą . Podeszłaś bliżej a gdy spojrzałaś na tamtą osobę . Myślałaś że jej nie znasz jednak myliłaś się  Był to Zayn. Szybko rozwiązałaś go i odkleiłaś mu plaster z ust . Spał - był nieprzytomny . Próbowałaś go obudzić ale był pod wpływem jakiś tabletek . Postanowiłaś poczekać aż się obudzić a tym czasie siedziałaś na łóżku i zastanawiałaś się dlaczego właśnie was to spotkało . Rozmyślałaś tak jakieś pół godziny . Nagle usłyszałaś jakieś  kroki . Po chwili drzwi się otworzyły a przez nie wszedł bardzo znany Ci mężczyzna .
- O widzę że nie śpimy - rozległ się głos mężczyzny
- Tak , obudziłam się jakąś  godzinę temu. - odpowiedziałaś
- Poznałaś już swojego nowego towarzysza ? - rozpoczął nowy temat .
- Czemu go związałeś ?
- Żeby nie uciekł.
- Był związany i jest nieprzytomny więc jak miał uciec ? - zdziwiłaś się.
- Jak to był związany ? ! - wzburzył się facet.
-  No .... - przestraszyłaś się
- Odwiązałaś go ?!- krzyknął.
Pokiwałaś głową.

 Był zły widziałaś to . Podszedł do chłopaka który właśnie się przebudzał.  Powiedział coś do niego szeptem i kazał Mu wstać . On wykonał polecenie , a ty nie wiedziałaś o co chodzi . Zayn podszedł do Ciebie i powiedział żebyś się nie martwiła i że wszystko będzie dobrze . Spytałaś się Go kiedy to się wszystko skończy a ten na to już niedługo . Po tej krótkiej rozmowie dał Ci buziaka  następnie wyszedł z budynku wraz z tym przerażającym i obleśnym facetem . Dziwiłaś się że się dogadują . Już niedługo dowiesz się kim dla siebie są ......


__________________________________________________

I jak podoba się ? Teraz będę dodawać rozdziały regularnie co niedziele lub sobotę . Jeśli chcecie żebym Was o tym powiadamiała na privie piszcie ! CZYTASZ = KOMENTUJESZ !

środa, 18 czerwca 2014

Chapter 8 . - Unluckly day



    Przez drzwi wszedł jakiś mężczyzna , wiedziałaś - poczułaś zapach męskich perfum . Kręcił się chwile po budynku i nagle usiadł na łóżku . Przestraszyłaś się. Zaczął głaskać Cię po  nodze i a potem co raz wyżej . Na początku nie protestowałaś za bardzo , ponieważ byłaś bardzo zastraszona , ale gdy doszedł do twoich piersi zaczęłaś się kręcić i uderzyłaś mężczyznę w twarz. Po twoim czynie , gwałciciel zaczął krzyczeć i Cię bić , byłaś cała posiniaczona i wszystko cię bolało . Nie mogłaś krzyczeć przez ten plaster , facet to zauważył i rozwiązał twój problem . Zapytał czy masz coś do powiedzenia .



- Proszę .... wypuść mnie ... proszę - spuściłaś wzrok na dół , płakałaś
- Jeszcze nie , chwile tu jeszcze pobędziesz , ale masz jeszcze inne wyjście ... - tutaj przerwał.
- Jakie ? - spytałaś
- Wypuszczę Cię gdy powiesz mi u kogo byłaś tamtego wieczora i gdzie on mieszka .
- To konieczne ?- obawiałaś się najgorszego.
- Jeśli chcesz wyjść to tak. - odpowiedział stanowczo
*po chwili milczenia*
- Byłam wtedy u mojego 'chłopaka' ale byłam załamana i wyszłam
- Zrobił Ci coś ?
- Nie , ale to jest mój przyrodni brat a  ja ... ja przespałam się z nim
- O k*rwa to masz prze*ebane
- No masakra , to jak wypuścisz mnie ?
- Nie , bo nie powiedziałaś gdzie mieszka
- Mieszka on na ulicy Walta Disneya 23
- Oki , ale jeszcze Cię nie wypuszczę , ale już niedługo zobaczysz się ze swoim kochasiem

         Zapadła cisza , mężczyzna wyszedł z budynku a ty nie miałaś zamiaru się stąd ruszać . Zastanawiało cię to  : już niedługo zobaczysz się ze swoim kochasiem "  co to miało znaczyć? Czy on tez go porwie ? Nie , Zayn nie dałby się . Nie miałaś co robić a więc poszłaś spać . Nawet nie miałaś pojęcia co stanie się jutro .....


________________________________________________

Trochę krótki ale nie umiem pisać dłuższych - jest to wielkim minusem . Myślę że się podoba a więc CZYTASZ = KOMENTUJ !!

sobota, 14 czerwca 2014

Chapter 7 - Unluckly day.


Wyszłaś z domu Zayna bardzo smutna i nie wiedziałaś co masz ze sobą zrobić . Zastanawiałaś się co będzie kiedy wasz tata dowie się o tym co robiliście wczoraj w nocy. Miałaś teraz za dużo na głowie - same problemy . Szłaś bez celu , nie do domu zupełnie gdzie indziej - do miasta . Znalazłaś jakiś "PUB" weszłaś do niego , usiadłaś przy barze i poprosiłaś o mocnego drinka z Martini. Chciałaś o wszystkim zapomnieć ale to nic dawało , piłaś jeden za drugim . Byłaś na maksa pijana , chciałaś iść do domu ale nie byłaś w stanie . Odchodziłaś od baru gdy nagle poczułaś gdy ktoś Cię szarpie i ciągnie na zewnątrz . Krzyczałaś aby się od pieprzyli ale to nic nie dawało . Wyrywałaś się ale to tylko pogarszało sprawę . Zaciągnęli cie do jakiegoś małego budynku za " PUB'EM " . Gdy ". weszliście" . Rzucili cię na łóżko i zaczęli Cię rozbierać . Rozrywać ubrania. Krzyczałaś żeby ciebie zostawili ale oni zakleili ci buzię , lecz przedtem dali ci jakiś napój był dobry ale po tym odleciałaś . Nie wiedziałaś co się dzieje . Oni to zrobili - zgwałcili cię. Obudziłaś się byłaś podrapana , i ubrudzona krwią. Nikogo nie było zerwałaś  taśmę z buzi , i powoli wstałaś wszystko cię bolało . Wyszłaś z budynku ale nie na długo . Zauważyłaś że oni wracają . Szybko położyłaś się na łóżku , nakleiłaś sobie taśmę na buzię i udawałaś że śpisz .  Po chwili drzwi się otworzyły , byłaś przestraszona , miałaś nadzieje że to Zayn ale się myliłaś ....


Koniec jak się podoba ? Trochę krótki ale teraz będę częściej dodawać . Jaki będzie dalszy ciąg tej niby romantycznej lecz niebezpiecznej historii ? Dowiesz się już niedługo , czekaj na nexta !! . Koniecznie zostaw coś po sobie !!

niedziela, 25 maja 2014

Chapter 6 - Unluckly day.




             Wieczorem było cudownie , nie mogłaś uwierzyć że to zrobiłaś z swoim przyrodnim bratem . Obudziłaś się rano Zayn jeszcze spał , nie chciałaś go budzić więc poleżałaś jeszcze chwile . Po chwili postanowiłaś wstać i zrobić Mu śniadanie . Wstałaś ubrałaś się , uczesałaś i poszłaś do kuchni . Nie widziałaś co Zayn lubi ale to nie był dla ciebie problem - zrobiłaś naleśniki z dżemem .   Z lodówki wyjęłaś mleko , ale nie widziałaś gdzie znajdziesz mąkę , cukier i inne rzeczy . Zaczęłaś otwierać wszystkie szuflady i  szafki. W końcu znalazłaś wszystko co chciałaś . Zrobiłaś ciasto i zaczęłaś smażyć naleśniki . Pachniało niesamowicie , usmażyłaś po trzy naleśniki dla każdego , posmarowałaś je dżemem malinowym . Do naleśników zrobiłaś mrożoną  kawę z bitą śmietaną i czekoladową . Wszystko ustawiłaś na tacy i chciałaś  zanieś do twojego "miśka" gdy nagle poczułaś ciepły dotyk męskich dłoni na twoich biodrach . To był Zayn .
Chciałaś coś powiedzieć ale uciszył Cię lekkim pocałunkiem. Zaniósł śniadanie do salonu zjedliście je razem w spokoju , ta akurat u Was to nigdy nie było spokojnie .

- Ej  Zayn a co teraz będzie ?
- No co ma być , będziemy ze sobą hm ?ia- A jak powiemy to tacie ?
- Nie powiemy po prostu
- Ale jak to będziemy ukrywać
- Normalnie , będziemy się spotykać , prawie codziennie dopóki nie wyjadę
- Ale , jak to wyjedziesz ?załamana
- Bo prawdopodobnie po wakacjach wyjeżdżam do mamy.

         Nastała cisza nie wiedziałaś co powiedzieć . Z jednej strony cieszyłaś się macie jeszcze 4 miesiące a z drugiej czułaś straszny ból tam w środku . Zayn też nie był w najlepszym nastrój , był zły sam na siebie , bo nie chciał Ci teraz o tym mówić . Był niezaspokojony chodził po salonie w tą i z powrotem . Miałaś ochotę wyjść i trzasnąć drzwiami ale nie mogłaś tego zrobić , ponieważ skrzywdziłabyś Zayna . Powiedziałaś Mu że nie chcesz go skrzywdzić ale musisz już iść  , nie chciał Ciebie puścić . Przeprosiłaś Go raz jeszcze i wyszłaś.



Koniec myślę że się podoba . Proszę o komentarze i oceny .

sobota, 24 maja 2014

Hejaa !

Hejka mam takie pytanie : Może chcecie parę faktów o mnie hmm ? Jak tak to 3 komy i zaczynam /Ola

Chapter 5 - Unluckly day.

Hej ! Dzisiaj mam dobry humor i wenę więc dodam nowy rozdział opowiadania z Zaynem . Chyba się cieszycie hmm ? Jeśli tak dajcie komentarz !




W czasie jazdy rozmawiałaś z tatą jak nigdy , wcześniej nie mogłaś na niego patrzeć a teraz jakoś tak normalnie . Rozmawialiście o Zaynie , mówiłaś że bardzo dobrze się dogadujecie , co bardzo zdziwiło twojego tatę . Myślał że będziesz go nienawidzić bo musisz z nim teraz dzielić tatę . Mówiłaś że lubicie razem się śmiać , bawić i wygłupiać . Tata się bardzo cieszył , opowiedziałaś mu nawet o waszej śmiesznej sytuacji w łazience  , na co tata bardzo się  wzburzył . Mówił że to nie na miejscu że nie powinniście ale ty go nie słuchać tylko śmiałaś się w myślach . Po jakiś 30 minutach byliście na miejscu - padało więc wzięłaś parasolkę i ruszyłaś w stronę drzwi . Dzwoniłaś i pukałaś ale    nikt nie otwierał , postanowiłaś zadzwonić do Zayna .


*ROZMOWA*
- No halo Zayn gdzie ty jesteś ? - zapytałaś wściekł
- W domu a ty ? - spytał nic nie podejrzewał a
- No to rusz te swoje 4 litery i chodź mnie wpuść
- A ty jesteś już u mnie ? - zapytał
- Tak - odpowiedziałaś
- O k*rwa - rozłączył się

*Po 10 minutach*
- No jesteś w końcu - powiedziałaś zdenerwowana
- Przepraszam musiałem się ubrać - odpowiedział i wpuścił cię do domu
- Hej - przywitałaś się i nadstawiłaś policzek do całusa
- Siem - odpowiedział
- Ej a co siostrę i trzeba całować na przywitanie ? -zdziwił sie
- Nom -nie odpuszczałaś
- Cmok - dał buziaka

       Poszliście do salonu i nie myślałaś że tak się skończy ten dzień .......



Weszliście do salonu , Zayn zaproponował Ci herbatę ale ty poprosiłaś o coś mocniejszego . Zayn śmiał się że skończy się jak wtedy .  Ale zaprzeczyłaś , Zayn przyszedł z dwoma wysokimi szklankami z kolorowym płynem . Rozmawialiście o tym i o niczym , bardzo się cieszyłaś z tego że u niego jesteś . I tak było cały czas drink za drinkiem , i robiło się późno ale ty na to nie zwracałaś uwagi . W pewnej chwili Zayn poruszył temat związków . Nie lubisz o tym mówić ale jemu nie odmówisz .
- To jak jesteś z kimś ? Masz tego wybranego ? - spytał Zayn 
- .... - nie wiedziałaś co powiedzieć 
- Hmm (t.i.) ? - spytał ponownie
- Nie , nie jestem z nikim - zasmuciłaś się
- Ej , czemu jesteś smutna , mogłaś powiedzieć że nie chcesz o tym gadać . 
- Nie jestem smutna tylko , tylko ..... ja ... Zayn ja ...
- Tyy ?
- Ja , ja cię kocham , podobasz mi się .
- Coo ? Serio ?
- Tak , odkąd cię poznałam wiedziałam że jesteś tym jedynym się cało
- Wiesz (t.i) bo ja tez też Cię kocham . 

     Nie wierzyłaś że m to właśnie teraz  to powiedziałaś , siedzieliście teraz wpatrzeni w podłogę , obydwoje zawstydzeni . Gdy nagle , nagle Zayn dotknął twojej twarzy , i popatrzał prosto w oczy . A następnie pocałował w usta , tak delikatnie , tak bosko . Pragnęłaś tego od początku waszej znajomości . Ciągle się całowaliście bardzo bardzo namiętnie . To co stało Wam na drodze startowaliście , chcieliście tylko dostać się do sypialni . Po drodze spytałaś Zayn co robicie a on na to że to co obydwoje pragniecie . W końcu dostaliście się do sypialni Zayn rzucił cię na łóżko i zaczął się rozbierać a gdy to zrobił wylądował na tobie i włożył Ci ręke po bluzkę i zaczął rozbierać . Ta noc była najlepsza w twoim życiu . W nocy robiliście "to" . 


Od teraz chcesz aby tak było cały czas . 


Jak się wam podoba ? CZYTASZ = KOMENTUJESZ.

niedziela, 4 maja 2014

Stronka na facebook'u prosi o lajki !!

Hej na początku przepraszam że dawno u Was byłam i ostatni post zamieściłam 24 kwietnia ale wiecie nie mam weny a poza tym czasu ! Ale przejdźmy do sedna a więc jak wiecie rysuje portrety (był o nich nawet post) i mam o  nich nawet stronkę na fb (tak to moja stronka prosi o lajki ) i chciałabym że przybyło na niej lajków a szczególnie zamówień . Proszę rozsyłajcie ten link(jest podany niżej) do innych nie tylko Directioner .





Link do stronki : https://www.facebook.com/pages/Portretowo-Tu-zam%C3%B3wisz-i-tanio-kupisz-portrety-gwiazd/1430774063836477?ref=hl

środa, 2 kwietnia 2014

Ciekawostki o chłopakach :D

Heja sorki że nie dodaje nowych rozdziałów ale teraz nie mam zbytnio czasu ani weny . Nie wiem kiedy dodam następną część ale prosze odwiedzajcie jeszce moj blog !!


CIEKAWOSTKI :

Ciekawostki:

Harry mówi że cieszy się że ma siostrę bo ona pokazuje mu jak ma się zachowywać względem dziewczyn.

Związek Danielle i Liam'a jest najdłuższym związkiem w jakim był Liam.

Louis wysłał swoim siostrom na urodziny amerykański dozownik do gum do żucia i dużo zabawek.

Zayn był znany w szkole ze spania na lekcjach.

Dla Liam'a ulubioną częścią swojego ciała są ramiona.

Zayn nie lubi/nie pozwala oglądać swoim znajomym filmiku z bootcampu gdzie tańczy bo sądzi że to żenujące.

Jestem całkiem romantyczny, potrafię być dobrym chłopakiem. Nie pozwoliłbym jej wracać samej do domu i tego typu rzeczy - Niall.

Odkąd powiedziałem, że lubię marchewki, ciągle je dostaje. A więc teraz mówię - lubię Lamborgini! - Louis.

Kiedy Harry wychodzi z basenu, wygląda jak dziecko Tarzana - Liam.

Nie chcemy być jednym z tych zespołów, które po prostu śpiewają słowa innych ludzi - Liam.

"Niall to mój idol!" - Zayn. "O mój Boże, mój idol uważa mnie za idola!" - Niall.

Każdy boysband musi mieć swój koniec prawda? Zayn: Nie One Direction, One Direction nie ma końca.

Harry nazwałby kota Lulo.

Reporter: Zayn, jesteś maminsynkiem? Zayn: Tak, w domu wszystko robiła za mnie mama. Później musiałem się wszystkiego nauczy

Harry uwielbia to jak wielką uwagę wśród dziewczyn przyciągają jego włosy.

Liam’a ulubioną nocna przekąską jest zimna pizza.

Nie patrzę pod łóżko. Każdy próbuje mnie przestraszyć jednak to nie działa. ~ Liam Payne

Jeśli zainstalowano aparat szpiegowski w naszym autobusie, to prawdopodobnie zobaczysz Niall’a, który dużo śpi. ~ Liam Payne.

Jakie jest twoje ulubione amerykańskie jedzenie? Chłopcy: Cheeseburgery,suszone mięso z wołowiny, kukurydza.Niall:Lubię wszystko co jadalne.

Nie ma czegoś takiego jak gruba dziewczyna. Wszystkie dziewczyny są piękne na swój sposób. ~ One Direction.

Nie demolujemy pokojów hotelowych, ale my trochę biegamy nago. Od czasu do czasu. ~ Niall Horan.

Gdybyś mógł zmienić swoje imię na jakie byś zmienił? Liam : Zayn Tomlinson. Louis : Mężczyzna mojego serca!

Gdybyś mógł zagrać dla kogokolwiek - króla, królowej, gwiazdy, dla kogo chciałbyś zagrać? Zayn: Chcemy zagrać dla naszych fanów.

Ilekroć fani nas oblegają, pierwszą rzeczą, jaką robi Zayn jest patrzenie, na Niall’a bo wie, że Niall się boi. ~ Liam Payne.

Możesz znaleźć jakiś komfort rozmawiając z chłopakami, więc wszystko jest cool. ~ Harry Styles.

Myślę, że wszystkie dziewczyny są równe. ~ Louis Tomlinson.

Kiedy Zayn zakochuje się, nikt nie może go powstrzymać .. ~ Liam Payne.

niedziela, 30 marca 2014

Portrety jak zamawiać ?

Jeśli chcielibyście (mam nadzieje że tak) możecie zamawiać portrety na kilka sposobów :

1. Możesz zamówic je tutaj .
2. Zaprosić mnie na fb . (Alexandra Wojak)
3. Złożyć je na stronce (na fb) ,,Portretowo.To zamówisz i tanio kupisz portrety gwiazd. (prosze o lajki)
4. Zadzwonić do mnie na tel . (513 - 523 - 976)




JEST TO DLA MNIE BARDZ WAŻNE I NAPRAWD PORTRETY NIE SĄ DROGIE . CHCIALBYM WAS ZACHĘCIC DO ZAKUPU BO NAPRAWDE WARTO . !!/OLA

PORTRETY NA ZAMÓWIENIE *.*







Heja mam dla Was pewną wiadomośc . A więc rysuje portrety głównie 1D ale próbuje rysowac także innych . Chciałbym również powiedzieć że zaczynam je sprzedawać , chcę ich sprzedac jak najwięcej poniewaz potrzebuje troszkę kaski . Cennik zamieszcze pod zdjęciami które przedstawie pod spodem .








To Zayn narysowałam Go dość dawno ale nadal jest w katalogu portretów . Jest to rysowane normalną formą tzw. ołówek 2B i HB . Taki portret kosztowałby około 10 , 15 zł . Oczywiście nie uwzględniam kosztu przesyłki.









To Liam troche mi nie wyszedł ale jest . Narysowałam go w tym samym czasie co Zayna . I cena jego jest taka sama jak ZAyna od 10 zl do 15 zł bez kosztów przesyłki.




















Louis cena 15 , 20zl , metoda - markerem .









Plakat zbiorowy - kartka A3 motoda markerem , cena : 20 , 25 zł 






poniedziałek, 24 marca 2014

Niall #1 rozdział 4

Hej dzisiaj dodam kolejny - ostatni rozdział opowiadnia z Niallem . Kończe go ponieważ mam za dużo opowiadań zaczętych a nie skończonych więc ZAPRASZAM DO CZYTANIA I KOMENTOWANIA.




* 7 miesięcy później*

  Był letni słoneczny dzień , właśnie jadłaś z Niallem śniadanie , które on sam przygotował specialnie dla ciebie twój ulubiony zestaw : jajko ugotowane ns miękko + masełko i bułeczki z makiem z szynką serem pomidorem i sczypiorkiem . Miałaś ochotę wyjśc na spacer po plaży więc spytałaś Nialla co on myśli na twój plan na dzisiejszy dzień . Zgodził sie ponieważ twierdził że spacer dobrze zrobi i tobie i dziecku . Poszłaś się ubrać uczesac i w ogóle ogarnąć . Gdy byłas gotowa wyszliście razem z Niallem w strone plaży w czasie spaceru weszliście do pobliskiego sklepu kupiliście wodę i jakieś przekąski. Gdy byliście na plaży Niall rozcielił koc w cieniu aby Ci nie było zbyt za gorąco , pomógł Tobie usiąść - poprostu był tak bardzo opiekuńczy że robił wszysto za ciebie . Siedzieliście tak na plaży przyglądając się obłoczką gdy nagle złapał Cię skurcz !


- Niall Niall !! To już !! Ja rodzę !! - krzyczałaś
- Co ? Jak to ? Już ? - wystraszyl się
- Tak zrób cos idziemy do szpitala ! - byłaś obeznana w tyaki sytuacjach 
- Dobrze chodź tu ! - wziął Ciebie na ,,opa"

      Niall szybko biegł a ty nie mogłaś z bólu , znalazł jakiegoś kierowce i poprosił aby zawiózł Was do szpitala . Szybko weszłas do auta a Niall koło ciebie . Szpital był 10 km od plaży nie mogłas już wytrzymac i krzyknełaś na tToma !-tak miał na imie kierowca.
-Tom jedź szybciej ja tu RODZE !! - byłas zdenerwowana
- Dobrze już dobzre ale jest czerwone , i ograniczenie !! - bał się że policia go zatrzyma !
- TOM K*RWA JEDŹ SZYBCIEJ MOJA ŻONA RODZI !
- Dobrze już dobzre jade 
- NIE OBCHODZĄ MNIE OGRANICZENIA JEDŹ !!




       Po kilkunastu minutach byliście na miejscu Niall i Ty ,,rodziliście" Wasze dziecko . Gdy lekarz podał mu pępowinę i powiedział żeby ją przeciął - a ten zemdlał . Jak to facet , niby maczo a jak krew do mdleje . Po kilku godzina urodziła Wam się śliczna dziewczynka .




To koniec tego opowiadania myśle że sie podobało !!/Ola

       

niedziela, 23 marca 2014

Chapter 4- Unluckly day.

Hejka sorki że tak długo mnie niee było ale jakoś nie miałam czasu jak i również pomysłu na pisanie nowych imaginów ale dzisiaj chce Wam to wynagrodzić nie wiem czy ,,Ten'' rozdział będzie dobry bo nie wiem jak Go napisać ;/ Ale i tak i tak Go napisze : ) MIŁEGO CZYTANIA !!






       Zayn rozdział 4  

     Obudziłaś się rano w swoim łóżku nie wiedziałas jak się tam wzięłaś przecież wczoraj wieczorem byłaś z Zaynem na plaży a teraz tu w swoim pokoju na piętrze ,, Jak to się stało ?" - pomyslałaś . Pewnie zasnełaś a Zayn zaniósł Cię do domu lub byłas tak pijana i zasapana że nie pamiętasz powrotu do domu . No nic chwilke posiedziałąś jeszcze w swoim łóżku , postanowiłaś się ubrać i napisać do Zayna aby wytłumaczył Ci jak trafiłaś do domu . Ubrałaś bluzkę na ramiączkach w niebieskim pastelowym kolorze i do tego krótkie szorty. Szukałaś swojej komórki ale nie mogłas jej znaleść zeszłaś na dół przywitałaś się z rodzicami i zapytałaś ich czy nie widzieli twojej komórki . Mama powiedziałą że pewnie jest w twojej kurtcce ale kurtki nie było . 


- Mamao , jest roblem mojej kurtki nie ma tylko na wieszaku wisi jakaś ciemnozielona ale to nie jest ani moja ani twoja , może to taty ? - spytałąś mamę i pokazałaś jej kurtke .
- Córciu ona nie należy do nikogo z nas , a może to Zayn'a ? - spytała
- No może ale niejestem pewna chciałam do niego zadfzwonić ale nie mam komórki . - powiedziałaś mamie.
- Masz moją tylko nie gadaj za długo !! - dała Ci telofon
       
      Poszłaś do gory po drodze wykręciłąś numer Zayn'a . Po kilku sygnałach odebrał , spytałaś czy przypadkiem nie wziął on twojej kurtki zamiast twojej , a on naawet nie wiedział o tym . Poszedł do korytarza i sprawa się wyjaśniła tak twoja a kurtka byłau NIEGO ! Tak u NIEGO ! Nie wiedziałas co masz zrobić zaproponawałaś spotkanie u niego . Zgodził się , umówiliście się na czwartą popołudniu . Byłaś cała w skowronkach - jak to twoja mama mówi . Ale był jeden minus nie wiedziałąs czy twoi rodzice sie zgodza na wyjście po tym jak nad 4 ran o przyszłas do domu i to PIJANA ! Postanowiłas sie  ich zapytać .

- Mamo  tato mam do Was pytanie . - zaczełaś
- Tak córeńko o co chodzi ? - odpowiedział tata.
- A więc tak zadzwoniłam do Zayn'a i cała sprawa się wyjaśniła  pomylił nasze kurtki i moja kurtkja jest u niego w domu   . - opowiadziałaś ale nie skończyłaś.
- O to dobrze , ubieraj się to pojedziemy do niegop - pospieszał Cię tata
-Ale tato ja jeszcze nie skończyłam ! Umówiłam się z Zayn'em na czwarta u niego . I chciałam się wWas zapytać  czy mogę iść . Jak nie to zrozumiem , ale obiecuje że nie przyjana Zayn mnie przypilnuje - broniłas się
- Ależ (T.I.) możesz iść i co że wczoraj siętroszkę zabawiłas każdy może przecież leć się szykować to Cię zawiozę . - ojciec cieszył się z twojej postawy
- Dzięki tato , dzięki mamo- podziekowałaś rodzicom a szczególnie  tacie bo mama nic nie mówiła bo była zajęta oglądaniem swojego ulubionego programu o gotowaniu.,
     
        Nie wiedziałaś jak masz się ubrać , umalować i wgl byłas taka HAPPILY że nie mogłas nic zrobic . W końcu wybrałaś sukienkę wodcieniu karaibskiego błekitu , buty na wyskoim obcasie - czarne i włosy umiełas w koka , który i tak Ci sie rozwalał . Zeszłaś na doł a gdy tata Cię zobaczył to zaniemówił z wrażenia . Wziełaś kurtke Zayna i swoją ulubioną torebke . I pojechałaś do Zayna.





 

sobota, 1 marca 2014

Pytanko do Was ? - NIE O 1D .

Hej tu Ola mam do Was pytanko czy umie ktoś lub posiada linki do choreografii na przykład do piosenki INNA - in your eyes lub Fly project - Toca toca lub 1D . Chodzi mi o   to żeby choreografia była prosta do nauczenia ale też żeby wyglądała dość fajnie !! Dla mnie to ważne / Ola

MASZ JAKĄŚ CHOREOGRAFIE LUB POMYSŁ NAPISZ KOMENTARZ LUB NA PRIV !!

środa, 26 lutego 2014

Chapter 3- Unluckly day.

Nareszcie jest 3 rozdział , dla tych którzy nie mogli się doczekać !!!





*SPACER*
    Wyszliście z głośnej dyskoteki , byłaś pijana nie wiedziałaś co się dzieje . Zayn trzymał cie bo tak byś sie wywaliła . Idziecie i nagle Zayn mówi :
- Ej Alex uważaj skręcamy !- musiał krzyczeć bo nic do ciebie nie docierało .
- Co no tak .. tak  - nie wiedziałaś o co chodzi , chciałaś spać
      Zayn nie znał za bardzo drogi do domu więc mogliście się zgubić
- Alex jak idzie się do domu z dyskoteki ?- spytał , miał nadzieje że mu odpowiesz 
- Yyy co ? A do domu no tam - wskazałaś palcem .
- Ale tam idzie się na plażę . - powiedział , nie  miał już sił
- No tak plażą chodź idziemy na plaże !- krzyczałaś (tak naprawdę nie byłaś aż tak pijana - udawałaś : D)
- No nie ja chce iść do domu jesteś pijana - chciał do ciebie dotrzeć.
- Nie nie jestem , głuptasie udawałam - śmiałaś się  
- Ej ty , nie ładnie oszukiwać ,- był zły
- No wiem ale , chce z tobą iść na plażę - chciałaś Tam z nim pogadać 
- No dobra pójdziemy ale dojdziemy do budki z hot dogami i wracamy . 
- Ok
         Zapadła cisza , szliście wzdłuż morza , fale rozbijały sie o brzeg było cudownie . Blask księżyca odbijał się w wodzie . Był to wieczór twoich marzeń - ty , wieczór i idealny chłopak. Chciałaś wykorzystać ten czas do końca. Szłaś blisko brzegu gdy nagle woda ochlapała twoją sukienkę .
- Alexis nic Ci nie jest ? - Zayn bardzo sie przeją
- Mi nie , ale moja sukienka - byłaś zła usiadłaś na piasku
- Siostra nie martw się kupię Ci drugą - usiadł koło ciebie i objął cię
- Wiem . Zayn co ty robisz ? - zdziwiło się zachowanie Zayna , byłaś w siódmym niebie.
- Wiem że Ci się podoba , wiem że tego chcesz chodź tu - pocałował Cię .
- Ale my mamy tego samego ojca , jesteśmy - przerwał Ci .
- Co z tego , też mi się podobasz i chociaż mamy tego samego ojca to i tak możemy być razem. - wytłumaczył Ci.
- A co na to nasi rodzice ? Jak to im wytłumaczymy ? - zmartwiłaś się
- Nic nie mów i nie myśl o tym chodź tu , przytul się - był bardzo przejęty 
- Nie wrócimy dziś do domu ? - spytałaś
- Nie , pójdziemy do hotelu .
          Posiedzieliście jeszcze trochę nad morzem , a potem udaliście sie do hotelu nie miałaś żadnych ubrań więc musiałaś spać w bieliźnie a Zayn w bokserkach . I to jeszcze w jednym łóżku . W nocy nie było spokojnie bo Zayn miał ochotę na małe co nie co .



      Sorki że taki krótki i tak dużo dialogów ale nie miałam innego pomysłu . Jeśli podoba się to komentuj !!
KOMENTARZE - DLA CIEBIE TO TYLKO ZDANIE A DLA MNIE TO DUŻO WIĘCEJ !

wtorek, 25 lutego 2014

WAŻNE !!

Słuchajcie jest taka sprawa . Zastanawiam się czy mam pisać dalej imaginy jest mało komentarzy tylko 18 na 516 wejść , nie mam dla kogo pisać . Udzielajcie się !!!

Niall #1 rozdział 3

Dobry wieczór ! Dziś dodam 3 część imagina z Niallem . Przepraszam za nieobecność , nie miałam czasu na dodanie tego imagina . Ale teraz już Go macie !!

CZYTASZ TO ? KOMENTUJ TO BARDZO WAŻNE DLA MNIE . KOMENTARZE MNIE MOTYWUJĄ DO PISANIA I PO PROSTU CIESZĄ !!


             Obudziłaś  się rano w obcięciach Nialla położyłaś swoją głowę na jego ramieniu i w tuliłaś się w niego. Niall właśnie się przebudzał . Dotknął twojego brzucha i przywitał się z dzieckiem :

- Hey baby to twój tatuś !!
- Niall jak ja cię kocham - czułaś jak dziecko się porusza.
- Wiem (t.i.) dlatego tu jestem i nigdzie się nie ruszam . ! - zapewnij cię
- Poświęcasz karierę dla mnie ?1
- Nie tylko dla ciebie  dla naszego dziecka . Chce żeby miało obydwóch rodziców przy sobie. Chce usłyszeć jego pierwsze słowa ''mama'' i ''tata'' , chce zobaczyć jego pierwsze kroki - wzruszył się.
- Kochanie to takie słodkie - to takie piękne pomyślałaś.
    Niall wstał i poszedł do kuchni . Zrobił Ci śniadanie i twoją ulubioną kawę - cappuccino. Zjadłaś ubrałaś bluzę , chciałaś pooglądać telewizję ale ....
- No ej (t.i.) nie ma siedzenie przed telewizorem czas na spacer !! - miał dość twojego lenistwa ,
- Kotek a tobie co ? Nie możemy zostać w domu ?
- Nic mi nie jest i nie możemy bo świeże powietrze dobrze zrobi tobie i naszego bobaskowi . - tak się o Was troszczył.
         Horan starał sie jak mógł . Troszczył się o Was . Wiedziałaś ze będzie świetnym ojcem .
- No dobrze , pójdziemy , ale .... gdzie ? - poddałaś się
- Do parku ; ) - odpowiedział.
- Tylko ? Myślałam o czymś więcej .
- A o czym kochanie ?
- Że może do Nando's ?
- Do Nando's , ma się ochotę troszkę pojeść ?
- No tak , a co już nie można ? - zdziwiłaś sie
- Dobrze kotek do Nando's  pójdziemy później a teraz już chodź.
       Wyszliście , do parku doszliście w jakieś 15 minut . Spacerowaliście po parku aż nagle Niall zapytał .
- A kotek mam takie pytanie jak będzie nazywać się nasze dziecko ?
- Jeśli będzie dziewczynka Casidi a jeśli będzie chłopczyk to ...
- Theo ? - spytał
- Theo tak to ładnie imię !! -  byłaś zaskoczona
- Oj już nie mogę się doczekać tego momentu kiedy zostanę ojcem . - był taki podekscytowany .
- Zobaczymy czy później będzie tak fajnie - ciekawa byłaś odpowiedzi Nialla.
- A czemu ma nie być? - zdziwiony zapytał.
- No wiesz dzieckiem trzeba się zajmować. Przebierać , karmić, kąpać ,wstawać do niego w nocy ..
- Rozumiem , przecież wszystko przejdziemy . A jak mowa o przechadzce to chodźmy do Nando's. Trochę zgłodniałem .
       Gdy weszliście do Nando's wszyscy się przyglądali się Tobie i Niallu . Krępowałaś się ale Niall powiedział , że masz się nie przejmować . Zamówiliście zupę pomidorową i po kawałku ciasta oczywiście Niall zamówił sobie dwa . Zjedliście i postanowiliście udać się do domu . Byłaś padnięta oglądaliście film - przysnęłaś . Nagle poczułaś że Niall zanosi Cię do sypialni .

- Niall zostaw sama pójdę - uciszył Cię pocałunkiem
       Położył Cię delikatnie na łóżku i położył się koło Ciebie . Pocałowałaś Go na dobranoc . A ten przytulił się i zasnął .

KONIEC CZĘŚCI 3 . ZA NIEDŁUGO UKARZE SIĘ CZWARTA - GDY BĘDZIE 5 KOMENTARZY . CZYTASZ KOMENTUJ !!!


środa, 19 lutego 2014

Przeczytajcie to !!

Ta historia jest o bracie , hejterze  i directionerce ;'(



https://pbs.twimg.com/media/Bgi2aCYCcAEFDYW.jpg:large



Ryczę !! / Ola

Zayn #2 Jednoczęściowy !



Na dziś króciutki imagin z Zaynem . Miłego czytania !!


Jesteś dziewczyną Zayna Malika. Niestety chłopak wyjechał w trasę. Kontaktujecie się codziennie. Tak też było tego dnia. Zadzwonił do Ciebie na skype. 
Zayn : Hej Wspaniała - przywitał się. 
Ty : Cześć Skarbie - odpowiedziałaś. 
Rozmawialiście normalnie, co tam u Was, co u Chłopaków, u rodziny. 
Zayn : Co chciałabyś na święta? - zapytał. 
Były jutro. Wiedziałaś dobrze czego chcesz, dlatego odpowiedziałaś zgodnie z prawdą. 
- Wszystko czego chcę w tegoroczne święta to Ciebie! Obudzić się przy Tobie i zjeść śniadanie, przyrządzone przez Ciebie. Nie chce żadnego innego prezentu. 
Chciał coś powiedzieć, ale Paul Go zawołał i słowami Kocham Cię, porozmawiamy później, zakończył Waszą rozmowę. Głęboko westchnęłaś i zaczęłaś robić to, co zawsze, żeby tylko nie myśleć, że nie ma Go tu teraz z Tobą. W końcu nadeszła noc i położyłaś się spać. Rankiem obudził Cię zapach jedzenia. Ubrałaś na Siebie Jego bluzę i zeszłaś na dół. Na stole stało piękne przyrządzone śniadanie. 
Zayn : Twój prezent - powiedział chłopak, wyłaniając się z pokoju. 
Wskoczyliście Sobie w ramiona. Byłaś wniebowzięta! Przecież mówił, że nie spędzi z Tobą świąt, a tutaj taka niespodzianka. Miałaś Swój wyczekiwany prezent, JEGO i nic nie było Ci już potrzebne




PODOBA SIĘ SKOMENTUJ ! DLA CIEBIE A DLA NAS TO MOTYWACJA !!