niedziela, 24 sierpnia 2014

Chapther 16 - Unluckly day .

  Już są na miejscu , kilka minut temu dojechali do szpitala , Zayn był wciąż bardzo słaby ale przytomny . Nic nie pamiętał oprócz tej jednej ważnej rzeczy - musi zawieść rzeczy dla [T.i.] . Ciągle to powtarzał ale nikt go nie rozumiał . Był zbyt słaby aby dalej to powtarzać powoli jego powieki stawały się ciężkie ale nie opadały na zawsze . Przed chwilą nosze wjechały do dużej windy . Zayn patrzał na jednego z ratowników , i mówił coś do niego . Niestety on go nie usłyszał .Był wpatrzony w lustro . Nagle winda zatrzymała się a jej drzwi otworzyły się . Teraz byli już na sali nagłych przypadków , ratownicy podnieśli chłopaka i przenieśli z noszy na stojącą obok leżankę . Pielęgniarka opatrzyła liczne rany pacjenta i w tym samym czasie zadzwoniła po doktora . Drobna kobieta stwierdziła u Zayna liczne złamania , między innymi nogi , ręki i kilku żeber. Nie była pewna co do złamania lewego uda więc postanowiła że  poprosi oto lekarza . Po pewnym czasie lekarz zjawił się na prośbę młodej pielęgniarki . Na samym początku postanowił zbadać akcje serca chłopaka . Była trochę spowolniona zaniepokoiło to lekarza , był pewny że to nic groźnego , lecz na wszelki wypadek poinformował jego asystentkę aby na sali intensywnej terapii podłączyła respirator . Po krótkiej wymianie zdań lekarz kontynuował badanie rannego , potwierdził on tezę młodej pracownicy szpitala . Mianowicie lewa noga też była złamana. Doktor kończył powoli już badanie Zayn gdy nagle chłopak zwija się z bólu i jak najgłośniej woła lekarza , . Bez wahania lekarz stwierdził że to krwotok wewnętrzny . Rozkazuje pielęgniarce zawieść młodego rannego na sale operacyjną . Pielęgniarka najszybciej jak może wykonuje zalecenia lekarza . W tym samym momencie zwołuje personel sali operacyjnej . Trzeba się spieszyć bo Zayn może za chwilę wykrwawić się na śmierć .  Po jakiś 10 minutach operacja rozpoczyna się . Nie jest łatwo tętno słabnie widać że powoli umiera ale lekarze na to nie mogą pozwolić , walczą do końca nagle krwotok ustaje nie wierzą własnym oczom przecież to nie jest możliwe żeby taki ogromny krwotok ot tak sam z siebie ustał . A jednak cuda się zdarzają ......
*w tej samej chwili*
 Siedziałaś na łóżku jakieś pół godziny . Powoli się denerwowałaś bo Zayn powinien już być . Ale przecież jest rano może stoi w korku ? - powiedziałaś  sobie w myśli. Chciałaś zadzwonić do niego ale w czasie jazdy nie będziesz mu przeszkadzać Położyłaś się i wpatrywałaś się w ścianę . Myślałaś o nim , martwiłaś się bo przez głowę przeszło ci to najgorsze. Nawet nie miałaś pojęcia gdzie on teraz jest. Minęło 15 minut a wciąż go nie ma teraz już byłaś bardzo zmartwień i zdenerwowana. Postanowiłaś zadzwonić do swojej mamy . Wyszła ze swojego pokoju i poszłaś w stronę pielęgniarek poprosiłaś o skorzystanie o telefonu jucz miałaś wybierać numer gdy nagle usłyszała rozmowę starszego lekarza z jakąś kobietą :
- Słyszałaś ze w Centrum Był Straszny Wypadek ?-Spytał
- Tak jeden z rannych je s t u nas w szpitalu ma złamane zebra rękę i lewa nogę.
- O to straszne współczuję temu chłopakowi .
    Przed chwila wyszłaś z gabinetu pielęgniarek ni ruszyła w stronę dwóch lekarzy . Chciałaś zapytać gdzie leży ten tajemniczy chłopak z wypadku . Balas się ze będzie to Zayn.
- Przepraszam mogę pana o coś zapytać ?  - przerwałaś rozmowę dotykając ramienia starszego chirurga.
- Tak co chodzi ? - lekarz skierował się ku tobie i spojrzał ci prosto w oczy.
- Ten chłopak z wypadku .... co z nim teraz jest ? ... On żyje ? Przepraszam podsłuchałam państwa rozmowę - twoje nogi całe się trzęsą byłaś bardzo zdenerwowana.
- Z tego wiem jest operowany miał sporu krwotok wewnętrzny . Przepraszam ale muszę zapytać czy go znasz ? Jesteś z jego rodziny ? Bo jeśli nie nie powinienem ci tego mówić . - wyjaśnił chirurg.
- Jeśli on nazywa się Zayn a na nazwisko ma Malik tak to jestem jego siostrą  . - odpowiedziałaś ale w jednej malutkiej kwestii skłamałaś.
- Zaraz zobaczę w karcie a ty jak się nazywasz ? [T.i ] [T.n.] leżę w sali obok. - wskazałaś palcem swój pokój.
- Dobrze to zrobimy tak ty idź już do swojego pokoju a ja postaram si dowiedzieć jak nazywa się ten chłopak.  - czekał na odpowiedź.
- Dobrze . Powodzenia i dziękuję ! - po tych słowach obrócił się i poszłaś do swojej sali.

      Byłaś strasznie zdenerwowana miałaś nadzieje że to nie Zayn . Przecież on stoi w korku zaraz pewnie tu przyjedzie - powtarzałaś sobie w głowie . Niestety to nic nie pomagało . Łzy spływały ci po policzku  nie mogłaś ich powstrzymać to było silniejsze od ciebie . Nie wiedziałaś co masz ze sobą zrobić . Chodziłaś w kółko . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Szybko podbiegłaś w ich stronę i spytałaś kto to . Był to lekarz z którym rozmawiała na temat tajemniczego chłopaka . 
- O witam pana doktora i  jak dowiedział się pan? - spytałaś.
- Tak . Niestety mam dla ciebie nie najlepszą wiadomość , to twój brat miał wypadek.


    Po tych słowach zaczęłaś płakać nie wierzyłaś w to krzyczałaś że to nie prawda że on zaraz przyjedzie ale to nie prawda. Doktor starał cie uspokoić ale to nic nie dawało . Bałaś się ,że go już nigdy go nie zobaczysz  pocałujesz i nie przytulisz . Bez niego twoje życie nie miałoby sensu . W pewnej chwili poczułaś czyjś oddech nad twoją głową . Gwałtownie odwróciłaś głowę i ujrzałaś swojego lekarza prowadzącego .
- Pani [T.I.] słyszałem co się stało bardzo mi przykro . Ale pani brat jest w dobrych rękach na pewno jeszcze pani go zobaczy .
- (po pewnym czasie) Tak pan myśli ? Przepraszam bardzo ale nie mam ubrań i nie mogę jechać na badania . - wyjaśniłaś mniej drżącym głosem .
- Nic nie szkodzi badania zrobimy w pani sali.
      Lekarz wyszedł a ty usiadłaś na łóżku cały czas myślałaś o Zaynie  bardzo się o niego martwiłaś . Ignorowałaś to co mówiła do ciebie pielęgniarka w czasie badań . Chciałaś być przy nim .......

niedziela, 10 sierpnia 2014

Chapter 15 - Unluckly day.

   Był środek nocy a ona właśnie się obudziła . Obudziła się bo przyśnił jej się on a dokładnie tamten dzień w którym zaufanie którym go darzyła wygasło . Przestraszyła się może to jakiś znak że nie powinna Mu jeszcze do końca ufać ? Zastawiało ją to ale była zbyt zmęczona aby dłużej się nad tym zastanawiać. Ale jedno wie na pewno wie że go kocha , wie że chce być z nim już do końca . Chce z nim być nawet gdy ich ojciec dowie się o nich , chce być już z nim na zawsze . Bolała ją ręka , wiedziała że nie powinna tego robić ale w tamtej chwili niczego nie pragnęła tak mocno jak zakończyć to raz na zawsze . Teraz tego żałuje . Chciałaby cofnąć czas ale niestety to niemożliwe. Teraz zasypia , zasypia z myślą że jutro znów zobaczy ten śliczny szeroki uśmiech na jego twarzy .
*Rano*
-Pani [T.I.] ? Wstajemy musimy zrobić pani badania krwi. - budzi cię twój lekarz prowadzący.
-Tak dobrze.. już wstaje.- oznajmiłaś zaspanym głosem .
- Oczywiście.  Gdy będzie pani gotowa proszę się zgłosić do pokoju pielęgniarek. - skierował się do wyjścia.
         Po wyjściu lekarza z twojej sali postanowiłaś wstać i się trochę ogarnąć . Ale całkiem zapomniałaś że nie masz czystych ubrań . Nie wiedziałaś czy masz ze sobą telefon chciałaś zadzwonić do mamy aby przywiozła ci czyste ubrania . Nie byłaś gotowa ale poszłaś do pokoju pielęgniarek nie po to aby jechać na badania a w celu zadzwonię nią to twojej rodzicielki.  Weszła do pokoju i spytałaś czy mogłabyś skorzystać z telefonu pielęgniarek.  Wyjaśniłaś ze chciałaś zadzwonić do mamy i poprosić ja o przewiezienie ci najpotrzebniejsze rzeczy. Jedna z młodych pielęgniarek od razu wyraziła zgodę. Podeszła d o telefonu i poprosiłaś salowe o parę minut prywatności.  Po chwili wykręciłaś numer do domu . Długo nie musiałaś czekać na nawiązanie połączenia.  Głos który usłyszałaś w słuchawce totalnie cie zaskoczył . Zatkało cie przez chwile myślałaś ze pomyliłaś numery i dodzwoniłaś się do nieznanej ci osoby . Do czasu gdy ....
- Halo [T.I.] to ja mama czemu nie odpowiadałaś gdy Zayn pytał kto dzwoni ?
- Czemu Zayn jest w naszym domu ? - zapytałaś o to co najbardziej cie zastanawiało. 
- Aa wpadł do nas na parę dni - wymyśliła pierwszą lepszą wymówkę aby nie zdradzić tajemnicy Zayna .
-Aha . Mamo mam do ciebie prośbę mogłabyś mi szybko przywieźć ubrania ? - spytałaś to co u słyszałaś na temat Zayna bardzo  Cię zastanawiało. 
- Ojej kochanie bardzo ciebie przepraszam zamkiem zapomniałam wziąć wczoraj walizkę z samochodu. To wszystko przez zdenerwowanie. - było jej głupio powiedzieć córce ze to jej przybrany brat przywiezie walizkę .
- To jak przywieziesz mi ją ? - spytałaś z Nadzieją . 
- No nie do końca ja . Zayn ci ja przywiezie już jest w drodze . - w końcu udało jej się powiedzieć. 
- Dobrze- tak naprawdę była szczęśliwa ale zachowała to dla siebie. 
- To do zobaczeniu skarbku kochamy cie - pożegnała się. 
- Papa -odpowiedziałaś     
        Byłaś cała w skowronkach bardzo się cieszyła ze go zobaczysz ale był jeden minus ze tylko na chwilę . Ale nie przejmowałaś się tym . Nawet o tym nie myślałaś.  Przed chwila wyszłaś z pokoju pielęgniarek po drodze do twojego pokoju wstąpiłaś do łazienki tam umyka sobie twarz . Wyglądałaś na przemęczoną ale nie czułaś się tak . Wróciłaś do pokoju pościeliłaś łóżko i z niecierpliwością czekałaś na Zayna..... 
        Właśnie wyjechał z domu . Spieszył się ,  wiedział że  [T.I.] szybko potrzebuję ciuchów . Niestety to wszystko utrudnił jemu korek . Zauważył że od wczoraj życie  płata mu figle. Jak na złość musi teraz stać w korku na 6 kilometrów . Nagle postanawia zaryzykować i wyjeżdża między inne samochody i przyciska gaz . Myśli że uda Mu się je wyminąć niestety przy wjeździe na drugi pas uderza w niebieskiego forda .
Koziołkuje dwa razy i na sam koniec uderza w barierkę . Już dawno stracił przytomność z jego głowy leje się krew . Słyszy odgłos dzwonku telefonu . Niestety nie jest w stanie nawet otworzyć oczu.  Po chwili na miejscu wypadku zjawia się karetka . Z wysiadają ratownicy od razu podbiegają do samochodu Zayna gdy widza w jakim chłopak jest w stanie podejrzewają u niego uszkodzenie odcinku kręgów szyjnych . Jak najszybciej wyciągają bruneta z auta i kładą na nosze . Następnie karetka zabiera poszkodowanego do szpitala . W czasie jazdy Zayn przebudza się nie wie co się stało pamięta tylko że musi jechać zawieść rzeczy swojej "siostrze" . Od pewnego momentu powtarza to . Z początku nic nie zwraca uwagi ale później jednego ratownika zainteresowały słowa chłopaka. Starał się go uspokoić ale to nic nie pomagało wręcz denerwowało bardziej rannego . Po chwili byli już na miejscu  ......

środa, 6 sierpnia 2014

Witam serdecznie .

  Cześć wszystkim , na wstępie od razy wyjaśnie czemu do tej pory nie pojawił się nowy rozdział a więc w sobotę byłam na weselu i nie miałam kiedy pisać tak samo jak w niedziele , za co bardzo ale to bardzo przepraszam . Jednocześnie chce Wam powiedziec że nie wiem kiedy będzie nowy rozdział . Niestety nie mam weny od jakiegos tygodnia próbuje napisać Chapter 15 i pierwszy rozdział fanfiction o Niallu (link znajduje się w zakładkach). Pewnie niektórzy wiedzą jak to jest nie mieć weny chcąc coś napisać . Jeszcze raz Was bardzo przepraszam . Mam nadzieje że za to mnie nie nienawidzicie :/ . Dobra kończe kocham Was wasza Horankowaa :)