niedziela, 30 listopada 2014

Chapter 18 - Unluckly day.


*2 miesiące wcześniej*

- Kochanie jak się czujesz ?
- Dobrze jeszcze boli ale tylko jak ciebie tu nie ma .
- Ojej jesteś taki słodki . Dziś przyjadą do ciebie moi rodzice co ty na to ?
- No fajnie że przyjdą ale wolałbym być teraz z tobą i tylko z tobą . - w tej chwili nachyliłaś się nad Zaynem i  pocałowałaś go delikatnie w usta oraz że będzie musiał trochę poczekać .
        Zayn czuł się coraz lepiej z dnia na dzień jednak lekarze nie pozwalają mu na wyjście ze szpitala , na gwałtowne zatrzymanie się akcji serca kilka dni temu . Wtedy czułaś się strasznie i zapewne nie chciałaś przeżyć tego po raz kolejny . I miałaś taką nadzieje . Była godzina 12 : 30 gdy do sali weszła starsza kobieta niskiego wzrostu . Przeprosiła cie na chwilę , miałaś wyjść , zrobiłaś to niechętnie bo było to strasznie dziwne . Gdy ty czekałaś niecierpliwie na korytarzu Zayn rozmawiał z kobietą . Powiedziała mu ,że za parę dni zdejmą mu gips z lewej i prawej ręki a za parę tygodni rozpocznie ciężką rehabilitacje . Zayn był bardzo szczęśliwy po prostu nie mógł w to uwierzyć jednak miał pewne obawy . Aby upewnić się że już mu nic nie grozi zapytał o to kobietę ta odpowiedziała zadowalająco . Po 20 minutowej rozmowie kobieta wyszła z sali i przeprosiła cię  że tak długo musiałaś czekać . Ty nie zwróciłaś na nią uwagi i szybko weszłaś do Zayna . Byłaś ciekawa w jakiej sprawie twojego misia odwiedziła ta kobieta od razy spytałaś o to Zayna .

- No i co ? Odpowiesz mi ?
- Oki . Przyszła sprawdzić czy w ogóle jeszcze żyje - przy tym strasznie znaczą się śmiać , od razu wiedziałaś że coś kręci .
- Ta... akurat no powiedz bo jak nie to idę- zaszantażowałaś go troszeczkę ,
- No... za parę dni zdejmą mi gips z rąk i będę mógł cię przytulić - w tej chwili spojrzał tym swoim czarującym spojrzeniem w głąb twoich oczu . ten wzrok mógł oznaczać tylko jedno .
- O nie nie .. nie wyobrażaj sobie za wiele - w tej chwili obydwoje wybuchnęliście śmiechem .


         Całe kolejne 3 godziny spędziłaś przy twoim miśku , tak naprawdę cały dzień . Co od czasu wypadku stało się dla ciebie normą i choć po twoich ranach już nie było prawie nic widać ciągle czułaś , jakby to stało się wczoraj . Ale gdy byłaś przy Zaynie zupełnie o tym nie myślałaś. Po prostu  on sprawiał ,że czułaś się szczęśliwa i miałaś poczucie ,że masz dla kogo żyć , a nie jak wtedy gdy dowiedziałaś co on tobie kazał zrobić . Prawie zawsze gdy byłaś sama w twoim domu płakałaś i miałaś wrażenie że coś może się stać do słownie za parę minut . Jednak w takich chwilach mówiłaś sobie , że to już przeszłość i że już nigdy się to nie powtórzy . I choć to nie pomagało zbyt dobrze to czułaś ,że musisz być silna . I tak do dziś żyjesz z nadzieją że twój ukochany w końcu wyjdzie z tego co mu się przytrafiło .......

                                                                       A&A



                   
       __________________________________________________________________________
                                       Hej i jak ? W końcu wracam z 18 rozdziałem . Przepraszam 
                      za tak długą nieobecność ale mam wiele zajęć co skutkuje braku czasu . 
                                                   3 komentarze = 19 rozdział