Zrobiłaś to - podcięłaś sobie żyły . Przez widziałaś spływającą krew po twojej ręce . Czułaś jak stajesz się słaba jak opadasz na podłogę . Zamykasz oczy i już nigdy się nie obudzisz . Zakończyłaś to . Zakończyłaś swoje bezsensowne życie w którym wszystko się waliło i nie miało sensu.
Był w domu już od jakiś 3 godzin wrócił z klubu w którym spędził resztę jego najgorszego dnia w życiu . Tego dnia w którym tracił to co było dla niego najważniejsze - jego przyrodnią siostrę . Nie miał ochoty już żyć tak samo jak [t.i.] . Nie miał pojęcia że już jej nigdy nie zobaczy , nie pocałuje i nie powie jej tych dwóch najważniejszych tych dwóch słów "KOCHAM CIĘ " . Wszystko po prostu spieprzył nie wiedział dlaczego zlecił na nią tych dwóch gwałcicieli . Żałował tego bardzo . Chciał cofnąć czas ale niestety nie mógł tego zrobić . Teraz leży w łóżku jest godzina 13 :00 jest na kacu . Po wczorajszym wypadzie do klubu nie czuje się zbyt dobrze . W końcu postanowił wstał i się trochę ogarnąć . Wziął szybki prysznic narzucił na siebie czysta koszulkę i byle jakie spodnie . Zrobił sobie śniadanie po czym zjadł je . Na popołudnie nie miał żadnych planów . Cały czas rozmyślał o [t.i] , bał się o nią , że sobie coś ubzdura w głowie i postanowi popełnić samobójstwo . Włączył swój telefon i wybrał jej numer . Nie odbiera włącza się poczta . Dzwoni jeszcze trzy razy też nie odbiera . Do głowy przyszła mu najgorsza myśl . Gwałtownie zerwał się z krzesła narzucił na siebie skórzaną kurtkę i pobiegł w stronę jej domu .... Padał deszcz tak samo jak wczorajszego dnia . Ale Zayn nie zwracał na to uwagi biegł jak najszybciej mógł . Za chwile był już przy domu w którym mieszkała jego najważniejsza osoba w jego życiu . Wszedł na podwórko szybkim krokiem , zadzwonił do drzwi . Musiał chwile poczekać ale nie był w stanie , denerwował się . Po jakiś 5 minutach w drzwiach pokazała się kobieca sylwetka - mama jego przybranej siostry .
- Zayn ? Co ty tu robisz - zdziwiła się kobieta .
- Dzień dobry pani , muszę szybko porozmawiać z [T.I] - Mówił jednocześnie chciał już być w jej przy niej .
- Dobrze zapraszam , [T.I.] jest u góry w swoim pokoju . Podejrzewam że cos jej jest ale niestety nie chce mi powiedzieć , może ty coś z niej wyciągniesz ? -zapytała
- Spróbuje ale nie obiecuje że to się uda . - wszedł na schody .
Po chwili był już u góry skręcił w stronę pokoju [T.I.] . Zapukał - cisza , zapukał jeszcze znowu nic .
W końcu stwierdził że nie będzie chciała otworzyc . Zawołał ją ale nic nie odpowiedziała , patrzał się na klamkę odważył się , odważył się - nacisną klamkę . To co zobaczył zszokowało Go .
Podbiegł do niej , łzy napłynęły Mu do oczu . Krzyczał do niej wołał - była nieprzytomna . W tej chwili cały jego świat legła w gruzach . Stracił najważniejszą dziewczynę w swoim życiu . Nigdy kochał tak mocno kogoś jak ją . Nie miał dla kogo żyć , lecz postanowił walczyć . Szybko zawołał rodziców . Nie wiedzieli co się stało .Zrozumieli gdy zobaczyli nieprzytomną [t.i.] na podłodze.
- [T.I.] - krzyczała kobieta.
- Tato dzwoń po karetkę - rozkazał ojcu Zayn.
- Już - mężczyzna wybrał numer alarmowy i rozpoczął połączenie .
Po kilku sekundach , ktoś odebrał , ojciec Zayn'a wyjaśnij jaka jest zaistniała sytuacja , podał adres i po chwili rozłączył się . Płakali wszyscy - najbardziej Zayn . Dla dwojga rodziców było to dziwne ale zostawili to dla siebie . Chłopak przytulił nieprzytomną dziewczynę . Czuł jeszcze jej ciepło , więc stało się to nie dawno . W myślach zadawał sobie tylko jedno pytanie : "Dlaczego on do tego dopuścił ?" . Miał ochotę zrobić to samo co jego zakazana miłość . Po 15 minutach karetka była już na miejscu do domu weszli dwaj ratownicy wraz z noszami . Sprawdzili stan serca dziewczyny . Jeszcze biło , a więc nie udało jej się tego zrobić .Może jeszcze się spotkają , a co najważniejsze może kiedyś się pogodzą . Zabrali ją do karetki podpięli pod różne maszyny . Zayn i dwoje dorosłych pojechali do pobliskiego szpitala do , którego zabrali przed chwilą [T.I.]. Pani Adele zabrała parę rzeczy dla swojej córki . Była w szoku bardzo głębokim . Nie wierzyła że jej córka mogła sobie coś takiego zrobić . Najbardziej zastanawiało ją to dlaczego chciała to zrobić . Były straszne korki na ulicach Londynu . Środek miasta około godziny 12 był strasznie zatłoczony i nie dało się go przejechać w krótkim czasie . Korek był bardzo długi i nie chciał się skończyć . On chciał być już tam . W szpitalu być przy niej - przy swojej prawdziwej miłości .....
________________________________________________________________________
I jak się podoba ? Długo pisałam ten rozdział , jakoś ostatnio nie mam weny do pisania , ale udało się jest Chapter 12 ! KOMENTARZ = SZACUNEK DLA AUTORA :)

1 komentarz:
Świetne, czekam na next i życzę weny :* ->
Prześlij komentarz