sobota, 15 lutego 2014

Niall # 3

Hej ! Dzisiaj dodam kolejnego imagina którego napisałam już dawno . Jest on o Niallu . Na początek chciałabym przeprosić że dodaje tylko o Niallu , ale jest on moim ulubieńcem i najlepiej pisze mi się właśnie o nim . Już za nie długo dodam o Louisie .  n Miłego czytania. ;)






      Byłaś z Niallem o 3 lat , ale od kilku tygodni  coś zaczęło się między Wami psuć . Ciągle się kłóciliście .  Był mroźny zimowy poranek leżałaś w waszym wspólnym  łóżku , lecz Niall spał  na kanapie w salonie. Wstałaś ubrałaś się i poszłaś na dół.     

 - Cześć (t.i) - przywitał sie 

- Cześć- odpowiedziałaś chłodno 
- Ja nie chcę już się kłócić przepraszam Cię !-  bardzo się martwił 
- Myślisz że zwykłe przepraszam załatwi sprawę  ?!-  wściekłaś się 
- Wiesz , że tego żałuje !  
- Tak ?! Jakby Ci naprawdę na mnie zależało to byś nie dał za wygraną!!- miałaś już dość
- Zobaczysz , jeszcze udowodnię Ci jak mi zależy !!
     
   Wyszłaś do sklepu kupiłaś czekoladę , wino i coś na obiad. Gdy wróciłaś Nialla już  nie było , pewnie wyszedł z chłopakami na piwo. Bardzo bolał Cię fakt , że tak wspaniały chłopak mógł  zdradzić Cię - dziewczynę bardzo wrażliwą .
*Oczami Nialla *
 Siedziałem z chłopakami bardzo tęsknie za (T.I) . Chciałbym żeby mi wybaczyła ., przecież bardzo tego żałuje .Boję się wrócić do domu ale pragnę znowu ujrzeć (t.i). Kupie jej wielki bukiet róż i jeszcze coś . Zobaczymy . Zawsze można próbować . 
*Rzeczywistość*
 W nocy nie mogłaś spać myślałaś o Niallu i o waszym związku . Zasnęłaś okolu godziny 2-3  . Obudził Cię głośno trzask drzwi. Była godzina 5 nad ranem .  Nie wiedziałaś kto to ale twoja podejrzenia się sprawdziły . To był Niall , nie zeszłaś na dół. "Będzie chciał to przyjdzie" - pomyślałaś . Nagle poczułaś jak ktoś kładzie się do łóżka . Nie zareagowałaś .

   
      Rano obudziłaś się około godziny 9:30. Wstałaś ubrałaś się i chciałaś zjeść resztki wczorajszego obiadu. Weszłaś do kuchni a tam przy stole siedział Nialler. Chciałaś wziąć trochę zupy i szybko wyjść , ale Irlandczyk nie pozwolił Ci na to. 
      -(t.i) zostań , przygotowałem dla Ciebie śniadanie . - Niall
      - Tak ? Ale ja nie jestem głodna. - nie chciałaś z nim gadać.
      - Nie kłam , usiądź i poczekaj na mnie- odparł


           
         Nie chciałaś ochoty czekać na tego ,,zdrajcę'' ale zostałaś do tego zmuszona.  Po 10 minutach w kuchni pojawił się Horan w niebieskiej koszuli i dżinsach . Jego włosy były postawione na żela.
   - (t.i) wiem , że to co zrobiłem nie było mądre . Ale nie chciałem tego zrobić. To ona , ona mnie zaczepiała i zaciągnęła mnie do kibla. Proszę wybacz . To , to dla ciebie .  
   - Niall .. te ... te kwiaty .., róże ... one ..... one są .. są piękne ,
   - To znaczy że .. że - nie dał rady mówić łzy napływały mu do oczu.
   - Że Ci wybaczam głuptasie <3- uśmiechnęłaś się ;)
   - Naprawdę ? - nie mógł uwierzyć w te słowa . 
Ten dzień spędziliście razem. Już nigdy się nie kłóciliście i żyliście długo i szczęśliwie.





Sorki że jednoczęściowy ale tak wyszło za niedługo dodam drugą cześć imagina z Niallem drugiego 







Brak komentarzy: